"Zgodnie z Konstytucją rząd prowadzi politykę zagraniczną. Prezydent jest zobowiązany do współdziałania z rządem i godnego reprezentowania Polski. Trzymajmy się wszyscy i zawsze tej zasady. Tak jest lepiej dla Polski" - napisał Donald Tusk w mediach społecznościowych.
Premier nie sprecyzował, do czego odnosi swój komentarz. Można jednak domniemywać, że chodzi o planowaną na środę wizytę prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech, która wywołała spore polityczne emocje.
Nawrocki nie spotka się z Orbanem
Wbrew pierwotnym planom prezydent Nawrocki nie spotka się z premierem Węgier Viktorem Orbanem.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował w niedzielę rano, że w związku z wizytą szefa węgierskiego rządu w Moskwie i jej kontekstem, prezydent Karol Nawrocki "zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu".
"Prezydent Karol Nawrocki konsekwentnie opowiada się za szukaniem realnych sposobów zakończenia wojny na Ukrainie wywołanej przez Federację Rosyjską" - podkreślił w swoim wpisie Przydacz.
Do spotkania Orbana z Putinem doszło w piątek, podczas wizyty premiera Węgier w Rosji. Ich rozmowy miały dotyczyć dostaw rosyjskiej ropy naftowej i gazu dla Budapesztu oraz wojny w Ukrainie. Orban ostatni raz odwiedził Putina w lipcu 2024 roku.
W piątek Donald Tusk pisał w mediach społecznościowych o "fatalnej kombinacji" wydarzeń na arenie międzynarodowej. Jako jeden z jej elementów wymienił wizytę Karola Nawrockiego na Węgrzech. "Orban odwiedza Putina, Nawrocki Orbana. Chaos w negocjacjach nad planem Witkoffa, a w Kijowie kryzys polityczny" - wymieniał premier.
Autorka/Autor: momo/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański