W niedzielę w Stanach Zjednoczonych odbyło się spotkanie ukraińskiej i amerykańskiej delegacji w sprawie planu zakończenia wojny w Ukrainie. Po rozmowach sekretarz stanu USA Marco Rubio ocenił je jako "bardzo owocne".
- Jest wiele ruchomych elementów i oczywiście jest jeszcze jedna strona, która będzie musiała wziąć udział w tym równaniu i będzie to kontynuowane w dalszej części tygodnia, kiedy pan (Steve - red.) Witkoff uda się do Moskwy - powiedział dziennikarzom. Rubio dodał też, że strona amerykańska była także "w różnym stopniu w kontakcie ze stroną rosyjską".
"To jest postęp, którego dzisiaj oczekiwaliśmy"
Rubio, jeszcze zanim zaczęły się rozmowy pokojowe, powiedział mediom, że celem spotkania nie jest wyłącznie zakończenie wojny w Ukrainie. - Chodzi również o zagwarantowanie takiego zakończenia wojny, co oznacza, że Ukraina będzie suwerenna, niepodległa i będzie miała możliwość rozwijania się - tłumaczył.
- Ukraina ma wspaniały potencjał gospodarczy, wspaniałe możliwości rzeczywistego dobrobytu. Oczywiście w środku wojny nie można tego osiągnąć, ale koniec wojny do tego doprowadzi - mówił Rubio. Dodał też, że "to jest postęp, którego dzisiaj oczekiwaliśmy".
Głos zabrał też Umierow, który podziękował amerykańskiemu narodowi i prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi za jego działania na rzecz pokoju. - Jesteśmy wdzięczni za wysiłki podejmowane przez Stany Zjednoczone i amerykański zespół, by nam pomóc. Amerykanie nas słuchają, Amerykanie nas wspierają i działają przy naszym ramieniu. Jesteśmy zatem wdzięczni za wszystko, co udało się do tej pory osiągnąć - oświadczył.
W trakcie rozmów wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Serhij Kysłyca stwierdził na platformie X, że "to był dobry początek trwającego spotkania".
"Bardzo angażujące i jak dotąd konstruktywne. Ciepła atmosfera, sprzyjająca potencjalnym postępowym wynikom" - ocenił. Kysłyca pochwalił też między innymi umiejętności przywódcze Rubio.
Rozmowy pokojowe. Kto reprezentuje USA i Ukrainę?
USA i Ukraina pracują nad amerykańskim planem pokojowym, który został zmieniony w czasie poprzednich rozmów, a obecnie według Kijowa zawiera 19 punktów (pierwotnie punktów było 28). Podczas dotychczasowych spotkań strony zgodziły się co do większości kwestii oprócz sprawy terytorium i gwarancji bezpieczeństwa. Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskich władz przekazał, że Biały Dom chce w niedzielę zniwelować różnice stanowisk w tych dwóch kwestiach. - Ukraińcy wiedzą, czego od nich oczekujemy - dodało źródło.
Stronę amerykańską na niedzielnych rozmowach reprezentowali sekretarz stanu Marco Rubio, wysłannik prezydenta Steve Witkoff i jego zięć Jared Kushner. Witkoff i Kushner mają we wtorek przedstawić w Moskwie Władimirowi Putinowi projekt planu pokojowego.
Jak podaje portal Axios, na czele ukraińskiej delegacji stali sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Rustem Umierow. W jej skład wchodzili też wiceminister spraw zagranicznych Serhij Kysłyca, ambasador Ukrainy w USA Olha Stefaniszyna, szef Sztabu Generalnego Andrij Hnatow i przedstawiciele wywiadu. Miejscem rozmów był ekskluzywny klub golfowy Witkoffa Shell Bay.
Autorka/Autor: kgr/tok
Źródło: Reuters, PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: X.com/@rustem_umerov