Wyrzucali do kontenerów na ubrania opony, meble, zabawki. PCK wypowiedział im umowę

Burmistrz Nadarzyna interweniuje w sprawie śmiecenia
Burmistrz Nadarzyna interweniuje w sprawie śmiecenia
Źródło: Dariusz Zwoliński - Wójt Gminy Nadarzyn / Facebook
Mieszkańcy Nadarzyna wyrzucali do kontenerów na tekstylia opony, zabawki czy meble. "Traktowanie kontenerów na odzież i miejsca wokół nich jak wysypiska różnego 'syfu', to nie tylko przejaw lenistwa, braku poszanowania dla wspólnej przestrzeni i zwykłego chamstwa, ale także głupoty" - skomentował burmistrz Nadarzyna Dariusz Zwoliński i poinformował, że Polski Czerwony Krzyż po dwóch miesiącach wymówił im umowę na odbiór ubrań.

Od 1 stycznia 2025 roku obowiązują nowe zasady segregacji tekstyliów. Zmiana przepisów dotycząca segregacji tekstyliów to efekt dyrektywy Parlamentu Europejskiego. Wedle nowych przepisów do pojemników na odpady zmieszane nie mogą już trafiać zniszczone koszule, rękawiczki czy inne elementy odzieży. Jednocześnie nowe przepisy nie oznaczają, że przy każdym bloku czy osiedlu musi zostać udostępniony pojemnik na tego typu odpady.

Podpisali umowę z PCK, aby dać "drugie życie" teksyliom

Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku ma swoje odbicie w portfelach, wiąże się bowiem z wzrostem kosztów systemu śmieciowego pokrywanego z opłat od mieszkańców we wszystkich gminach. Na istotny problem zwrócił uwagę burmistrz Nadarzyna Dariusz Zwoliński, który wskazał, że utylizacja jednej tony tekstyliów stała się obecnie bardzo droga.

"Pracując od zawsze nad zmniejszeniem obciążeń dla mieszkańców również w opłatach śmieciowych doszliśmy w Urzędzie Gminy do wniosku, że najlepiej by było, gdyby stare ubrania itp. odpady nie trafiały do systemu śmieciowego i utylizacji i nie obciążały tym samym naszych kieszeni kolejną daniną" – napisał w mediach społecznościowych burmistrz Nadarzyna.

Jak czytamy dalej, w tym celu gmina podpisała umowę z PCK na odbiór starych i niepotrzebnych ubrań, ręczników, pościeli, butów i innych tego typu rzeczy. Do odbioru tekstyliów służą specjalnie oznakowane pojemniki, które zlokalizowane są w każdym sołectwie urzędu gminy w Nadarzynie. "Tym samym nasze tekstylia nie stawały się odpadem, a materiałem, który otrzymywał 'drugie życie' i nie obciążał naszej kieszeni" – skomentował włodarz Nadarzyna.

Mieszkańcy podrzucali opony, meble, zabawki

"Niestety PCK po dwóch miesiącach wymówił nam umowę, ponieważ nasi mieszkańcy (czyli MY ) do pojemników lub obok nich podrzucaliśmy nie tylko tekstylia, ale także inne odpady od opon bo meble czy plastykowe zabawki" – przyznał Dariusz Zwoliński.

Powodem okazał się brak posiadania prawa do prowadzenia "gospodarki odpadami", a jedynie do odzyskiwania ubrań i tekstyliów przez PCK.

Gmina znalazła inną firmę do obsługi kontenerów na odzież i tekstylia. "Niestety sytuacja z podrzucaniem śmieci nie uległa poprawie. Kwestią czasu jest więc likwidacja pojemników i konieczność osobistego wywożenia starych ubrań na PSZOK w Nadarzynie (zgodnie z zapisami ustawy), gdzie ich utylizacja będzie obciążać dodatkowo kieszeń każdego z nas" – poinformował burmistrz, dodając, że taka sytuacja jest "bez sensu".

"To przejaw chamstwa i głupoty"

"Traktowanie kontenerów na odzież i miejsca wokół nich jak wysypiska różnego "syfu", to nie tylko przejaw lenistwa, braku poszanowania dla wspólnej przestrzeni i zwykłego chamstwa, ale także głupoty" – skwitował burmistrz.

Zdaniem burmistrza, skala tego procederu jest bardzo duża i niemożliwa do całkowitej weryfikacji.

"Prośba zacznijmy naprawić świat od siebie. Nie obawiajmy się zwrócić uwagę, jeśli widzimy nieodpowiednie zachowanie" – zaapelował.

Czytaj także: