Ofiary molestowania seksualnego chcą również, by Kościół zapłacił im za terapię. Oskarżają go o podjęcie niewłaściwych działań mających zapobiec postępowaniu księży i chronić osoby narażone na seksualne, fizyczne i słowne nadużycia. Terapii wymaga co piąta ze 131 ofiar.
10 dni na decyzję
Żądania znalazły się w opublikowanym we wtorek liście prawnika Wernera Schostala do sześciu z dziewięciu austriackich diecezji, którym dano 10 dni na uregulowanie sprawy. - W przeciwnym razie pójdziemy do sądu - zagroził rzecznik grupy ofiar Franz-Jakob Purkarthofer.
- Ponieważ diecezje wiedziały, że dochodziło do molestowania seksualnego osób, które były pod ich ochroną, i nie podjęły działań, żeby to zakończyć, są winne i obiektywnie działały wbrew swojej misji - napisał adwokat.
Skandale seksualne w Kościele
Potężny skandal związany z nadużyciami seksualnymi w Kościele wybuchł w minionym roku w Irlandii. Opublikowany w listopadzie raport dotyczył skandali w podległych stołecznej archidiecezji instytucjach w latach 1975-2004. Według raportu, żaden ze sprawców skandali nie poniósł kary. Okazało się też, że sprawy te ukrywali kościelni hierarchowie.
Pod koniec stycznia ujawniono, że w latach 70. i 80. w elitarnym katolickim gimnazjum w Berlinie uczniowie byli wykorzystywani seksualnie przez jezuitów. W kolejnych dniach informowano o następnych przypadkach nadużyć księży, m.in. w klasztorze w Bawarii oraz w przykościelnym chórze w Ratyzbonie.
Przypadki molestowania ujawniono też w Holandii czy Austrii. Wiedeńska archidiecezja przyznała w lutym, że tylko w 2009 r. doszło w Austrii do co najmniej 17 przypadków molestowania dzieci przez duchownych.
Źródło: PAP