Kontrowersje wokół raportu "Polaków Portret Własny". Komunikat ministerstwa i pełnomocniczki rządu

raport2
Nowa pełnomocniczka do spraw promocji prof. Barbara Mróz-Gorgoń o stworzeniu silnej marki "Polska"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na ministerstwo turystyki i pełnomocniczkę rządu do spraw promocji Polski spadła fala krytyki po publikacji raportu "Polaków Portret Własny". Padają oskarżenia, że dokument został wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji, a do tego zawiera błędy, a resort słono za niego zapłacił. Przedstawiciele rządu dementują i bronią się. Tymczasem redakcja Konkret24 przeanalizowała dokument, który zniknął już z sieci.

Raport "Polaków Portret Własny" opublikowała Fundacja Marka Polska. Jak czytamy na drugiej stronie dokumentu, "projekt realizowany jest w ramach zadania publicznego 'Marka Polska - podstrategia turystyczna', dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki na podstawie umowy nr 2025/0014/1251/UDOT/DT/BP/IS z dnia 5.06.2025 r.".

Kierowniczką merytoryczną projektu i jedyną osobą wymienioną jako "autor raportu" jest dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, która pod koniec lipca została pełnomocniczką rządu do spraw promocji Polski. W dokumencie wymienieni są też - pod hasłem "Zespół" - KKP Fundacja Marka Polska Think Tank & Wolontariusze Fundacji (Anna Pustułka – UEW, Aleksandra Bosy – UEW, Hanna Goetze – UEW, Anastazja Kyriienko – UEW, Tomasz Wróżek – UWr, Jonatan Jabłoński – UEW, Jacek Tarnowski – UWr).

Czytelnicy szybko znaleźli w tekście błędy, a - co więcej - fragmenty, które mogą sugerować, że treść stworzono przy istotnej pomocy sztucznej inteligencji. Strona, na której widniał raport, jest już niedostępna. Poniżej znaleźć można pełną treść tekstu.

Cały raport "Polaków Portret Własny" znajdziesz tutaj >>>

Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego i członek PiS, pytał w serwisie X: "czy 'Markę Polska' ma nam wygenerować sztuczna inteligencja"? Zwrócił uwagę na szereg błędów i nieścisłości, które pojawiają się w tekście. Sprawą zainteresowały się media. Jak pisała między innymi "Rzeczpospolita", dokument miał kosztować 200 tysięcy złotych.

Raport pod kątem błędów merytorycznych i treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję przeanalizowała redakcja Konkret24. Oto błędy, które mogą wynikać z użycia AI.

Raport "Polaków Portret Własny". Błędy rzeczowe

W tekście są błędy rzeczowe, takie jak stwierdzenie, że PKB Polski per capita wzrosło z około 12,5 tysiąca dolarów w 2010 roku do około 17-18 tysięcy dolarów w 2024 roku. W rzeczywistości to 25,1 tysiąca dolarów w 2024 roku według Banku Światowego.

Zobacz też: Obcokrajowcy są Polską zachwyceni, a Polacy? "Zmieniła się o 180 stopni"

W raporcie czytamy, że Katowice leżą w północnym centrum Polski, a Wrocław na północnym zachodzie. W rzeczywistości są to natomiast odpowiednio południe i południowy zachód kraju.

W rozdziale dotyczącym bogactwa przyrodniczego i turystyki widnieje taki punkt: "Pojezierze Mazurskie i jeziora (15 000 jezior)". W Polsce jest około siedmiu tysięcy jezior, w tym około 2700 na Pojezierzu Mazurskim.

Strona 6. raportu
Strona 6. raportu

Błędy edycyjne w dokumencie "Polaków Portret Własny"

W tekście są też błędy edycyjne. Przypisy 7, 8, 9 są puste, a po nich następuje numeracja: 105, 116, 127, 138, a na kolejnych stronach 149, 1510 i 1611.

W bibliografii znajdują się natomiast informacje (n.d.), czyli angielski skrót od "no date". Taki zapis stosuje się, gdy publikacja nie ma daty wydania. Zdarza się to chociażby w przypadku źródeł internetowych.

Zobacz też: "Przewyższa oczekiwania". Polska oczami turystów

Błędy językowe, literówki, błędy stylistyczne

W raporcie "Polaków Portret Własny" znajdziemy literówki, takie jak: "Polskie płaskiz", "Dużo zielni" czy "Potrafimy w danej chwili wymyślić kóło".

Nasza analiza wykazała też błędy stylistyczne: "Polska wartościowanie startupów: >100 miliardów PLN", "Polska: 20 mln turystów rocznie (niedostatecznie promocjonowana przyroda), "Chleb żytni - tradycyjna chlebowość".

Strona 17. raportu
Strona 17. raportu

Nieprzetłumaczone słowa i błędne tłumaczenia

W tekście raportu można znaleźć też nieprzetłumaczone słowa z języka angielskiego. Oto przykłady:

  • "Szwajcaria (8 mln ludzi): jedna z najsilniejszych marek (watches, cheese, banking)";
  • "W erze fatigue konsumenckiej";
  • "Creating 'Modern Polish Cuisine' z szacunkiem dla tradycji";
  • "Archetyp 'opiekunki' i 'guardianki'";
  • "Dania: Design, hygge, well-being - marka stanowi "significant driver" PKB".

Obok nieprzetłumaczonych słów są również te przetłumaczone niepoprawnie:

  • "Respondenci zauważali ciekawą dysonancję";
  • "Moderacja aktywna z technikami eksplicitacji konfliktu";
  • "W dobie instabilności politycznej i ekonomicznej, kraje wykazujące wysoką rezilience są bardziej atrakcyjne dla inwestorów długoterminowych";
  • "Kuchnia - moderna Polski";
  • "Premium cenowy 20-40% dla produktów z marką".
Strona 7. raportu
Strona 7. raportu

Kontrowersje wokół raportu "Polaków Portret Własny". Stanowisko pełnomocniczki rządu i ministerstwa

Do kontrowersji wokół raportu odniosła się sama Barbara Mróz-Gorgoń. W serwisie X napisała, że "przedstawiony raport nie był częścią zamówienia ani umowy", a "praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię".

Zapewniła, że "wszelkie założenia rozwiązań, koncepcję i idee prezentowane w dokumencie są oryginalnym dorobkiem autorów". "Rola modeli generatywnej sztucznej inteligencji została celowo ograniczona do etapu pomocniczego (nieautorskiego), obejmującego wsparcie w testowaniu hipotez" - napisała pełnomocniczka rządu. "Pełną odpowiedzialność za ekspertyzę, redakcję i weryfikację merytoryczną ponoszą autorzy" - podsumowała.

Komunikat w tej sprawie wystosował także resort sportu i turystyki. "Prezentowany na Platformie X raport nie był przedmiotem zamówienia, ani nie stanowił realizacji żadnej umowy, której stroną było Ministerstwo Sportu i Turystyki" - stwierdzono.

W oświadczeniu czytamy, że ministerstwo "podpisało umowę z wykonawcą (tj. Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy) podstartegii turystycznej Marka Polska", a wykonawca "został wybrany w ramach konkursu po złożeniu stosownej oferty". "Głównym przedmiotem umowy było przygotowanie obszernego opracowania 'Strategia Marki Polska', a także przeprowadzenie badań (wywiadów pogłębionych, badań focusowych, warsztatów Design Thinking), organizacja konferencji 'Przyszłość Marki Polska', organizacja warsztatów eksperckich i paneli dyskusyjnych oraz udziału ekspertów w tworzeniu podstrategii" - napisano.

"Wykonawca przedstawił sprawozdanie z realizacji umowy wraz z dowodami realizacji poszczególnych punktów. MSiT przyjęło rozliczenie umowy na poziomie 179 738,19 zł" - poinformował resort. W komunikacie czytamy, że kontrowersyjny raport "nie stanowił części umowy, ani nie był przedłożony w ramach sprawozdania". "Do MSiT nie wpłynęła prośba o użycie logotypu, a informacja, że raport realizowany jest ze środków MSiT jest nieprawdziwa" - podsumowano.

Błaszczak: PiS złoży zawiadomienie do CBA i prokuratury

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział, że PiS złoży zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i prokuratury w tej sprawie.

"Do promocji marki Polska, (premier Donald) Tusk wysyła osobę, która wygenerowała pełen błędów raport w AI i bez skrupułów zainkasowała 200 tys. zł od (ministra Jakuba) Rutnickiego z MSiT. Barbara Mróz-Gorgoń powinna zostać błyskawicznie zdymisjonowana. Prawo i Sprawiedliwość złoży zawiadomienie do CBA i prokuratury o zbadanie tej sprawy" - napisał.

Współpraca Zuzanna Karczewska, redagowała Milena Zawiślińska

Źródło: Konkret24, tvn24.pl, PAP
Czytaj także: