Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt oświadczył we wtorek na wspólnej konferencji prasowej z szefem niemieckiej dyplomacji Johannem Wadephulem w Berlinie, że to Rosja odpowiada za sierpniowy incydent z dronem z materiałami wybuchowymi na lotnisku w Lipsku.
Przypisanie Rosji odpowiedzialności za incydent Dobrindt uzasadnił wynikami śledztwa, schematem działania sprawców oraz ustaleniami służb wywiadowczych. Jak zaznaczył, przedstawił stanowisko całego niemieckiego rządu. - Nie znajdujemy się w stanie wojny, ale każdego dnia jesteśmy celem działań w ramach wojny hybrydowej - podkreślił.
Odnosząc się do ogłoszonych przez rząd Niemiec ustaleń, rzeczniczka rosyjskiego ministerstwo spraw zagranicznych Maria Zacharowa powiedziała rosyjskiej agencji Interfax, że "Moskwa zareaguje na wszystkie antyrosyjskie decyzje".
Rutte: próby Rosji, by nas zastraszyć są daremne
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ogłosił, że dowody w tej sprawi "są oczywiste". "Z zadowoleniem przyjmuję środki ogłoszone przez Niemcy w odpowiedzi" - napisał na platformie X Rutte, który rozmawiał tego dnia z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. "NATO w pełni solidaryzuje się z Niemcami" - zadeklarował. Rutte zapowiedział, że NATO będzie nadal wzmacniać swoją zdolność do odstraszania i obrony sojuszników przed każdym zagrożeniem, w tym - jak podkreślił - przed złośliwymi działaniami, takimi jak te, które miały miejsce w Lipsku i gdzie indziej w Sojuszu.
"Próby Rosji, by nas zastraszyć, podważyć naszą jedność i naszą gotowość do wspierania Ukrainy, są daremne i zakończą się niepowodzeniem. Nasze wsparcie dla Ukrainy jest niezachwiane, podobnie jak nasze niezłomne zobowiązanie do zbiorowej obrony NATO" - zaznaczył sekretarz generalny Sojuszu.
Szef MSZ Niemiec: zamkniemy rosyjski konsulat w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie
Szef MSZ na konferencji przekazał także, że Niemcy zamkną konsulat Rosji w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie. Zapewnił też, że Berlin nadal będzie wspierać zmagającą się z rosyjską agresją Ukrainę.
Na te informację zareagował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. "Dobrze, że Niemcy biorą przykład z Polski i w odpowiedzi na terror państwowy zamykają rosyjski konsulat w Bonn. W obliczu wojny hybrydowej, pełna solidarność z naszymi niemieckimi sojusznikami" - napisał.
Von der Leyen: będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak to będzie konieczne
Przewodnicząca Komisji Europejskiej przekazała, że również rozmawiała z szefem niemieckiego rządu. "Zapewniłam go, że Unia Europejska w pełni solidaryzuje się z Niemcami w obliczu tego ataku Rosji" - podkreśliła. "Utrzymamy jedność UE mimo tych nasilających się, poważnych działań" - dodała. W jej ocenie rząd niemiecki podjął zdecydowane kroki i przesłanie jest jasne: ataki hybrydowe nie pozostaną bez wyraźnej odpowiedzi.
Według von der Leyen Rosja dąży do zasiania nieufności i strachu wśród Europejczyków. "To się nie powiedzie. Będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak to będzie konieczne" - zaznaczyła. Szefowa KE zapowiedziała, że kwestia ta pojawi się w agendzie spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w środę.
Uzbrojony dron z materiałem wybuchowym na niemieckim lotnisku
Do próby ataku na lipskim lotnisku doszło na początku sierpnia. Ruch lotniczy został czasowo wstrzymany po znalezieniu na płycie lotniska drona wyposażonego w detonator i materiał wybuchowy. Bezzałogowiec znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego An-124 "Rusłan", używanego do transportowania pomocy wojskowej dla Ukrainy. Zgodnie z ustaleniami niemieckich służb, dron znaleziony na lotnisku celowo uderzył wcześniej w skrzydło zaparkowanego Antonowa. Materiały wybuchowe nie eksplodowały jednak po zetknięciu z maszyną.
Tej samej nocy samolot firmy przesyłkowej DHL zderzył się z nieznanym obiektem latającym, być może z drugim dronem.
Lotnisko w Lipsku to ważny węzeł transportowy dla pomocy wojskowej przekazywanej przez Zachód Ukrainie. W 2022 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, ukraiński koncern Antonow przeniósł tu swoją flotę.