Niemiecki minister: to Rosja stoi za incydentem z dronem na lotnisku w Lipsku

Incydent z dronem w Lipsku
Lipsk. Uzbrojony dron obok ukraińskiego samolotu. Relacja Alicji Rucińskiej (wideo z 6 sierpnia 2026 roku)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/FILIP SINGER
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
​​Rosja jest odpowiedzialna za próbę ataku dronowego na ukraiński samolot transportowy na lotnisku w Lipsku - przekazał minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt. Na tę informację zareagowali już wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt oświadczył we wtorek na wspólnej konferencji prasowej z szefem niemieckiej dyplomacji Johannem Wadephulem w Berlinie, że to Rosja odpowiada za sierpniowy incydent z dronem z materiałami wybuchowymi na lotnisku w Lipsku.

Przypisanie Rosji odpowiedzialności za incydent Dobrindt uzasadnił wynikami śledztwa, schematem działania sprawców oraz ustaleniami służb wywiadowczych. Jak zaznaczył, przedstawił stanowisko całego niemieckiego rządu. - Nie znajdujemy się w stanie wojny, ale każdego dnia jesteśmy celem działań w ramach wojny hybrydowej - podkreślił.

Tusk: nie damy się zastraszyć
Dowiedz się więcej:

Tusk: nie damy się zastraszyć

Odnosząc się do ogłoszonych przez rząd Niemiec ustaleń, rzeczniczka rosyjskiego ministerstwo spraw zagranicznych Maria Zacharowa powiedziała rosyjskiej agencji Interfax, że "Moskwa zareaguje na wszystkie antyrosyjskie decyzje".

Rutte: próby Rosji, by nas zastraszyć są daremne

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ogłosił, że dowody w tej sprawi "są oczywiste". "Z zadowoleniem przyjmuję środki ogłoszone przez Niemcy w odpowiedzi" - napisał na platformie X Rutte, który rozmawiał tego dnia z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. "NATO w pełni solidaryzuje się z Niemcami" - zadeklarował. Rutte zapowiedział, że NATO będzie nadal wzmacniać swoją zdolność do odstraszania i obrony sojuszników przed każdym zagrożeniem, w tym - jak podkreślił - przed złośliwymi działaniami, takimi jak te, które miały miejsce w Lipsku i gdzie indziej w Sojuszu.

"Próby Rosji, by nas zastraszyć, podważyć naszą jedność i naszą gotowość do wspierania Ukrainy, są daremne i zakończą się niepowodzeniem. Nasze wsparcie dla Ukrainy jest niezachwiane, podobnie jak nasze niezłomne zobowiązanie do zbiorowej obrony NATO" - zaznaczył sekretarz generalny Sojuszu.

Szef MSZ Niemiec: zamkniemy rosyjski konsulat w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie

Szef MSZ na konferencji przekazał także, że Niemcy zamkną konsulat Rosji w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie. Zapewnił też, że Berlin nadal będzie wspierać zmagającą się z rosyjską agresją Ukrainę.

Na te informację zareagował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. "Dobrze, że Niemcy biorą przykład z Polski i w odpowiedzi na terror państwowy zamykają rosyjski konsulat w Bonn. W obliczu wojny hybrydowej, pełna solidarność z naszymi niemieckimi sojusznikami" - napisał.

Von der Leyen: będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak to będzie konieczne

Przewodnicząca Komisji Europejskiej przekazała, że również rozmawiała z szefem niemieckiego rządu. "Zapewniłam go, że Unia Europejska w pełni solidaryzuje się z Niemcami w obliczu tego ataku Rosji" - podkreśliła. "Utrzymamy jedność UE mimo tych nasilających się, poważnych działań" - dodała. W jej ocenie rząd niemiecki podjął zdecydowane kroki i przesłanie jest jasne: ataki hybrydowe nie pozostaną bez wyraźnej odpowiedzi.

Według von der Leyen Rosja dąży do zasiania nieufności i strachu wśród Europejczyków. "To się nie powiedzie. Będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak to będzie konieczne" - zaznaczyła. Szefowa KE zapowiedziała, że kwestia ta pojawi się w agendzie spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w środę.

Uzbrojony dron z materiałem wybuchowym na niemieckim lotnisku

Do próby ataku na lipskim lotnisku doszło na początku sierpnia. Ruch lotniczy został czasowo wstrzymany po znalezieniu na płycie lotniska drona wyposażonego w detonator i materiał wybuchowy. Bezzałogowiec znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego An-124 "Rusłan", używanego do transportowania pomocy wojskowej dla Ukrainy. Zgodnie z ustaleniami niemieckich służb, dron znaleziony na lotnisku celowo uderzył wcześniej w skrzydło zaparkowanego Antonowa. Materiały wybuchowe nie eksplodowały jednak po zetknięciu z maszyną.

Tej samej nocy samolot firmy przesyłkowej DHL zderzył się z nieznanym obiektem latającym, być może z drugim dronem.

Lotnisko w Lipsku to ważny węzeł transportowy dla pomocy wojskowej przekazywanej przez Zachód Ukrainie. W 2022 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, ukraiński koncern Antonow przeniósł tu swoją flotę.

OGLĄDAJ: "Powolne gotowanie żaby". W co z nami gra Rosja?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, Reuters
Czytaj także: