Nie żyje jeden z dowódców Al-Kaidy w Syrii


Al-Kaida poinformowała w poniedziałek, że jeden z jej głównych dowódców został zabity w Syrii. Mężczyzna zginął w zasadzce przygotowanej przez prozachodnich rebeliantów, rywalizujących z islamistami o wpływy.

Do zamachu doszło na północy kraju, w pobliżu granicy z Turcją. Z oświadczenia Al-Kaidy wynika, że atak przeprowadzono w niedzielę. Przedstawiciele Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie poinformowali, że zginął jeden z ich dowódców Abu Abdullah el-Libi, a za jego śmierć odpowiadają członkowie Wolnej Armii Syryjskiej. Jego samochód został ostrzelany z broni automatycznej.

Dżihadyści vs. Wolna Armia Syryjska

To już kolejny przypadek zaostrzania się konfliktu pomiędzy prozachodnimi rebeliantami a dżihadystami powiązanymi z Al-Kaidą. W zeszłym tygodniu islamiści zdobyli kontrolę nad strategicznie ważnym miastem Azaz, położonym przy granicy z Turcją. Wcześniej islamistyczni bojownicy mieli też zaatakować kontrolowane przez WAS części miasta Aleppo w północno-zachodniej Syrii. Popierana przez Zachód Syryjska Koalicja Narodowa ostrzegła, że dżihadyści umacniają kontrolę nad zdobytymi terenami i że chcą utworzyć w Syrii państwo wyznaniowe. Bojownicy Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie walczą w Syrii nie tylko po to, by obalić prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Biją się o islamskie państwo "od Dijali (w Iraku) po Bejrut (w Libanie)", o rozległy emirat rządzony prawem islamu i prowadzący świętą wojnę.

Autor: //gak / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: