"Nie ma problemu Polaków, jest problem reputacji Holandii"

Świat

Aktualizacja:

Nie ma problemu Polaków w Holandii - podkreślił w czwartek premier Donald Tusk w kontekście antyimigranckiego portalu holenderskiej Partii na rzecz Wolności (PVV). Jego zdaniem to Holandia ma problem, bo jako jedyny kraj w UE zachowuje się kontrowersyjnie ws. imigrantów i strefy Schengen.

Wcześniej w czwartek premier Holandii Mark Rutte zdystansował się od antyimigracyjnego portalu (zbierającego donosy m.in. na Polaków) prawicowej partii PVV, ale go nie potępił. - To nie jest portal rządowy, nie będę komentować - powiedział w czwartek na konferencji po spotkaniu z szefem PE Martinem Schulzem w Brukseli.

Na razie to nie jest problem Polaków mieszkających w Holandii, to jest problem Holandii i jej reputacji w Europie i będzie to jeden z kluczowych tematów dzisiejszego wieczora. Donald Tusk

Problem reputacji Holandii

- Na razie to nie jest problem Polaków mieszkających w Holandii, to jest problem Holandii i jej reputacji w Europie i będzie to jeden z kluczowych tematów dzisiejszego wieczora - powiedział dziennikarzom w czwartek Donald Tusk przed rozpoczęciem szczytu UE.

Holandia, co podtrzymał w czwartek Rutte, jako jedyny kraj sprzeciwia się rozszerzeniu strefy Schengen o Rumunię i Bułgarię. Kwestia ta ma być jednym z tematów szczytu przywódców UE w Brukseli.

- Na 27 państw 26 jest przekonanych, i to na 100 proc., że Schengen ma objąć Rumunię i Bułgarię, a Holandia demonstruje coraz bardziej "nieeuropejską twarz" - ocenił Tusk. Poinformował, że już podczas poprzedzającego szczyt UE posiedzenia Europejskiej Partii Ludowej liderzy europejscy rozmawiali o tym, jak przekonać Holandię, by wyszła "z niepokojącego dla niej zakrętu".

Rutte: Holandia chce jedynie gwarancji

Szef holenderskiego rządu przekonywał, że jego kraj nie jest przeciw rozszerzeniu strefy Schengen, lecz jedynie chce gwarancji, że kryteria Schengen będą przestrzegane. - Dotychczas tak nie jest. Jest postęp, ale niewystarczający - powiedział Rutte.

Premier Holandii spotkał się w czwartek z Martinem Schulzem z inicjatywy przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, by rozmawiać m.in. na temat portalu, który zbiera donosy m.in. na imigrantów zarobkowych z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polaków. Portal stworzyła skrajnie prawicowa Partia na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa.

- Potępiamy ten portal, musimy walczyć z wszelkimi formami ksenofobii - powiedział Schulz. Słowa potępienia nie padły z ust Ruttego. - Ten portal nie jest stroną rządową.(...) Nie komentuję każdej inicjatywy PVV - powiedział. Podkreślił, że jego rząd popiera europejskie prawa dotyczące mniejszości i przepływu pracowników.

Na 27 państw 26 jest przekonanych, i to na 100 proc., że Schengen ma objąć Rumunię i Bułgarię, a Holandia demonstruje coraz bardziej "nieeuropejską twarz". Donald Tusk

Wyraźnie dyskryminująca inicjatywa

Jak twierdzą twórcy portalu, ma on pomóc w zbadaniu negatywnych zjawisk, jakie nasiliły się w Holandii wraz z imigracją, takich jak przestępczość, alkoholizm, narkomania czy porzucanie śmieci. Przypominają, że odkąd w maju 2007 roku Holandia otworzyła swój rynek pracy dla nowych państw członkowskich UE, w tym Polski, do kraju przybyło ok. 200-350 tys. imigrantów zarobkowych.

Ambasadorzy 10 państw - Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier - w liście otwartym zdystansowali się w lutym od portalu, który określono jako "godną ubolewania, wyraźnie dyskryminującą inicjatywę".

Holenderski rząd odmówił zamknięcia strony, argumentując, że to wyłączna sprawa partii PVV.

Źródło: PAP