Rosyjska nota została dostarczona późnym wieczorem w sylwestra do Departamentu Stanu USA, poinformowali informatorzy gazety, którzy poprosili o zachowanie anonimowości.
Spór wokół tankowca pojawia się w momencie, gdy prezydent Donald Trump próbuje doprowadzić do porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą, wielokrotnie wyrażając publicznie frustrację z powodu braku postępów w zakończeniu wojny - przypomina dziennik i zwraca uwagę, że na początku tygodnia Trump gościł prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie. Obaj przywódcy wyrazili "umiarkowany optymizm", choć - jak podkreślano - nie doszło do przełomu w kluczowych kwestiach, takich jak gwarancje bezpieczeństwa czy ewentualne zmiany terytorialne.
"Żądanie Rosji, by USA przerwały pościg za tankowcem, może dodatkowo skomplikować rozmowy i zwiększyć napięcia między Waszyngtonem a Moskwą, zwłaszcza w kontekście Wenezueli" - ocenia "New York Times".
Pościg za tankowcem
Amerykańskie siły śledzą tankowiec Bella 1 od prawie dwóch tygodni. Statek należy do tureckiej firmy Louis Marine Shipholding Enterprises i jest częścią tzw. floty cieni, która zajmuje się transportem objętej sankcjami ropy z Rosji, Iranu i Wenezueli. Straż przybrzeżna USA próbowała przechwycić jednostkę, jednak załoga nie zastosowała się do poleceń i zmieniła kurs.
Od tamtej pory statek ubiegał się o ochronę Rosji, jego załoga namalowała nawet rosyjską flagę na burcie i informowała amerykańską straż przybrzeżną przez radio, że płynie pod rosyjskim nadzorem. Bella 1 niedawno pojawiła się w oficjalnym rosyjskim rejestrze statków pod nową nazwą - Marinera - z portem macierzystym w Soczi nad Morzem Czarnym.
Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie. Jednak amerykański urzędnik stwierdził, że administracja Trumpa nadal uważa tankowiec za "bezpaństwowy", ponieważ pływał pod fałszywą flagą.
Mimo że uzyskanie rosyjskiej ochrony dla Belli 1 może być mało prawdopodobne w świetle prawa międzynarodowego, rosyjska interwencja dyplomatyczna może skomplikować próbę przejęcia tankowca przez Stany Zjednoczone, która wynika z trwającego konfliktu z Wenezuelą.
Quasi-blokada
Trump wprowadził quasi-blokadę na niektóre tankowce transportujące ropę naftową z Wenezueli, próbując wywrzeć presję na rząd Nicolasa Maduro.
Eksport ropy, głównie do Chin, utrzymuje wenezuelską gospodarkę na powierzchni - przypomniał nowojorski dziennik.
Do tej pory Stany Zjednoczone przejęły dwa inne tankowce na Karaibach, a amerykańscy urzędnicy poinformowali o planach przejęcia kolejnych statków.
Autorka/Autor: momo/kg
Źródło: New York Times, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters