Wciąż szukają zamachowca z Monako. Śledczy: podejrzana mogła nie działać sama

Anastasija Berezowska
Monako. Doszło do eksplozji pozostawionego na ulicy plecaka
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: interpol.int
Osoba podejrzana o dokonanie zamachu bombowego w Monako, w którym ranne zostały trzy osoby, w tym ukraiński oligarcha Wadym Jermołajew, jest obywatelką Ukrainy - poinformowała prokuratura. Za 39-letnią Anastasiją Berezowską wydano czerwoną notę Interpolu. Zdaniem śledczych udała się do Włoch. Na inny kraj wskazują źródła sądowe, na które powołuje się Reuters.

Monakijska prokuratura podała w piątek, że główną podejrzaną osobą w sprawie wybuchu bomby przed jednym z domów w Monako jest obywatelka Ukrainy. Interpol wydał za nią czerwoną notę, z której wynika, że chodzi o 39-letnią Anastasiję Berezowską.

Jak czytamy na stronie internetowej, urodziła się w Ukrainie 26 czerwca 1987 roku i jest ścigana za próbę zabójstwa dokonaną "w ramach zorganizowanej grupy przestępczej poprzez umieszczenie ładunku wybuchowego na drodze publicznej". Podano również, że kobieta mówi po niemiecku. Ma też charakterystyczny tatuaż na prawym ramieniu - prawdopodobnie przedstawiający węża.

CZYTAJ: Eksplozja w Monako. Są ranni

Anastasija Berezowska
Anastasija Berezowska
Źródło zdjęcia: interpol.int

Ukrainka przebrała się za mężczyznę

Zastępca prokuratora Monako Morgan Raymond podał na piątkowej konferencji prasowej, że w celu podłożenia ładunku wybuchowego Ukrainka przebrała się za mężczyznę. Potwierdzają to udostępnione przez media nagrania z kamer monitoringu. Zdaniem śledczych poziom skomplikowania ładunku sugeruje, że kobieta nie działała sama. Według nich po umieszczeniu ładunku zbiegła ona do Francji na piechotę, a następnie wsiadła w wypożyczony samochód z niemiecką rejestracją i udała się do Włoch.

Z kolei Reuters podał, że Ukrainka udała się z Francji do Niemiec, przejeżdżając przez kilka europejskich krajów, w tym Włochy. Agencja dodała - powołując się na źródła sądowe - że kobieta była widziana we Frankfurcie w Niemczech nad Menem, w kraju związkowym Hesja.

Heski Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) poinformował, że "zgodnie z pierwszymi ustaleniami i wynikami śledztwa monakijskich organów ścigania pojawiły się powiązania z Hesją". Jak dodano, dzień wcześniej przeszukano mieszkanie wynajmowane przez Ukrainkę pod Frankfurtem nad Menem. Ponadto przeszukano i zabezpieczono pojazd, z którego korzystała, a zgromadzony materiał dowodowy przekazano władzom Monako.

Zamach w Monako

W poniedziałek osoba nosząca ciemny kapelusz płócienny, podkoszulek i jasne spodnie podłożyła ładunek wybuchowy przed domem urodzonego w Ukrainie oligarchy Wadyma Jermołajewa w północno-wschodniej części Monako - podały wcześniej media.

Francuska stacja BFM podała, że Berezowska śledziła rodzinę Jermołajewa i obserwowała jego dom. Zdetonowała ładunek wybuchowy zdalnie w chwili, gdy do środka wchodziły trzy osoby. Według mediów oprócz oligarchy ranna została kobieta, z którą się spotykał i jego syn.

Jak podała francuska telewizja, ranny Jermołajew trafił do szpitala, podobnie jak towarzysząca mu kobieta, której trzeba było amputować obie nogi. Obrażenia odniósł też syn oligarchy, który trafił do szpitala w Nicei w stanie poważnym, ale stabilnym.

Monako. Wejście do budynku w Monako, gdzie w wyniku eksplozji ranne zostały trzy osoby
Monako. Wejście do budynku w Monako, gdzie w wyniku eksplozji ranne zostały trzy osoby
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/SEBASTIEN NOGIER

Portal Europejska Prawda poinformował, że Jermołajew jest biznesmenem pochodzącym z miasta Dniepr i jednym z największych deweloperów w kraju, działał też w branży rolno-spożywczej. W grudniu 2023 roku został objęty ukraińskimi sankcjami za kontynuowanie działalności na okupowanym przez Rosję Krymie. W przeszłości regularnie znajdował się na liście 100 najbogatszych Ukraińców magazynu "Forbes". Później zrzekł się obywatelstwa ukraińskiego i przyjął obywatelstwo Cypru.

Jermołajew mieszka w Monako co najmniej od 2021 roku. W księstwie nie toczy się przeciwko niemu żadne śledztwo i nie jest on poszukiwany przez zagraniczne władze - poinformował prokurator Stephane Thibault.

Źródło: PAP
Czytaj także: