Listy trafiły do śmieci, doręczycielka przepadła. Zwrot w śledztwie

Listonoszka wyrzuciła przesyłki (zdjęcie ilustracyjne)
Co trzeci Polak obawia się wycieku swoich danych (archiwum)
Źródło wideo: Grzegorz Jarecki | Fakty po południu TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura wznowiła śledztwo przeciwko listonoszce podejrzanej o wyrzucenie niemal 150 listów adresowanych do mieszkańców Pragi Północ. Przez kilka miesięcy kobieta pozostawała nieuchwytna.

O wznowieniu śledztwa poinformowała północnopraska prokuratura rejonowa. Sprawa dotyczy incydentu z października ubiegłego roku. Przy ulicy Rzeszowskiej na Targówku wyrzucone zostały listy od dostawcy energii oraz firmy telekomunikacyjnej. W sumie chodziło o 146 przesyłek pocztowych, zaadresowanych do mieszkańców 11 budynków zlokalizowanych na Pradze Północ przy ulicach Jagiellońskiej, Szanajcy i Darwina.

Zdaniem śledczych przesyłki porzuciła listonoszka, Agnieszka T. Przez ponad pół roku policja próbowała ustalić miejsca pobytu kobiety. Ta pozostawała jednak nieuchwytna, więc pod koniec maja postępowanie zostało zawieszone. Prokuratura powróciła do niego na początku sierpnia.

Dwa zarzuty dla listonoszki

- Sprawa została podjęta, ponieważ kobieta została przesłuchana i wykonano z nią czynności w charakterze podejrzanej - wyjaśnia Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Listonoszka podejrzana jest o zniszczenie dokumentów i bezprawne przetwarzanie danych osobowych. Grozi jej do dwóch lat więzienia.

Choć odnalezienie kobiety zajęło kilka miesięcy, prokuratura nie zdecydowała się na wniosek o jej tymczasowe aresztowanie lub objęcie jej policyjnym dozorem. - Nie było podstaw do zastosowania środków zapobiegawczych - zastrzega rzeczniczka.

Dodaje, że sprawa jest na końcowym etapie. Jeszcze w tym miesiącu możliwe jest zamknięcie śledztwa.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: