Prozachodnia była premier kontra prorosyjski prezydent. Konieczna będzie druga tura wyborów głowy państwa
Początkowo częściowe wyniki dawały przewagę urzędującemu prezydentowi Igorowi Dodonowi, startującemu jako kandydat niezależny, lecz będącemu nieformalnym liderem partii socjalistów, który jest zwolennikiem bliskich relacji z Rosją i Eurazjatycką Unią Gospodarczą.
Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Mołdawii odbyła się w niedzielę. Drugą, w której zawalczą Igor Dodon i Maia Sandu, liderka partii Działania i Solidarności i popierająca wejście kraju do Unii Europejskiej, wyznaczono na 15 listopada.
"Nadzwyczajna mobilizacja"
Wcześniejsze sondaże telefoniczne pokazywały, że liderem prezydenckiego wyścigu jest Dodon, a drugie miejsce zajmowała Sandu - podawał rosyjskojęzyczny portal Newsmaker.md. Z badania organizacji Watchdog wynikało, że Dodon zdobył 40,9 proc. głosów, a Sandu – 34,6 proc. Na trzecim miejscu był Renato Usatyj, kandydat Naszej Partii i burmistrz Bielc z wynikiem 11,5 procent.
Dodon podziękował wszystkim wyborcom po zakończeniu głosowania zaznaczając, że "wybory były wolne, uczciwe i demokratyczne". Sandu również podziękowała wszystkim obywatelom, którzy poszli na wybory, zwłaszcza przedstawicielom mołdawskiej diaspory. - To nadzwyczajna mobilizacja. Dziękuję wam - powiedziała kandydatka.
W poprzednich wyborach, w których Sandu nieznacznie przegrała z Dodonem w drugiej turze, większość mieszkających na Zachodzie obywateli Mołdawii głosowała na Sandu. Dodon wygrał wśród diaspory w Rosji.
Frekwencja wyborcza wyniosła 42,7 proc. – podała CKW. Warunkiem ważności wyborów było osiągnięcie frekwencji na poziomie 33,3 procent.
Specjalne środki bezpieczeństwa
W czasie niedzielnego głosowania przedstawiciele mołdawskiej opozycji mówili o licznych naruszeniach, m.in. o zorganizowanym przywożeniu do komisji wyborczych mieszkańców separatystycznego Naddniestrza, posiadających obywatelstwo mołdawskie oraz o podejrzeniach przekupywania wyborców.
Ze względu na pandemię COVID-19, w czasie głosowania stosowano specjalne środki bezpieczeństwa, takie jak obowiązkowa dezynfekcja rąk, używanie maseczek ochronnych, własnych długopisów, itp. Osoby przebywające w samoizolacji lub na kwarantannie miały możliwość głosowania w miejscu zamieszkania po uprzednim zarejestrowaniu się w CKW. Osobom z objawami infekcji również umożliwiono głosowanie, jednak dopiero po godz. 15. CKW obiecywała, że komisje zapewnią im maseczki, rękawiczki i możliwość głosowania oddzielnie od innych wyborców.
Autorka/Autor: lukl, tas/dap
Źródło: tvn24.pl, PAP