Szef NATO: sojusznicy mogą odegrać rolę w cieśninie

Mark Rutte podczas wystąpienia w Instytucie Reagana w Waszyngtonie
Rutte: 22 państwa jednoczą się, by otworzyć cieśninę Ormuz
Źródło: Fox News Sunday
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte w wystąpieniu w Instytucie Reagana w Waszyngtonie oświadczył, że sojusznicy zapewniają dziś Ameryce wsparcie i prawie bez wyjątku robią to, o co proszą USA. Dodał, że kraje NATO mogą odegrać rolę w otwarciu cieśniny Ormuz. Ponownie nie odpowiedział na pytanie o wyjście USA z Sojuszu.

- Niektórzy sojusznicy byli nieco powolni, choć uczciwie mówiąc, byli też nieco zaskoczeni - zwrócił uwagę sekretarz generalny NATO Mark Rutte w trakcie wystąpienia w Instytucie Reagana w Waszyngtonie.

- Aby zachować element zaskoczenia podczas pierwszych ataków, prezydent Trump zdecydował się nie informować sojuszników z wyprzedzeniem, i rozumiem to, ale to, co widzę, patrząc dziś na Europę, jej sojusznicy zapewniają ogromną pomoc, wspierając logistykę i inne środki, aby zapewnić, że potężne siły zbrojne USA odniosą sukces w pozbawianiu Iranu broni jądrowej i osłabianiu jego zdolności do eksportowania chaosu - podkreślił Rutte.

Mark Rutte przemawia w Instytucie Reagana w Waszyngtonie
Mark Rutte przemawia w Instytucie Reagana w Waszyngtonie
Źródło: JIM LO SCALZO/PAP/EPA

Wymienił na przykład budowanie międzynarodowej koalicji przez Wielką Brytanię, która rozpoczęła planowanie środków wojskowych i politycznych, by zapewnić swobodny przepływ przez Ormuz. Zwrócił uwagę na to, że jego kraj, Holandia, może wysłać do regionu okręty przeciwminowe, fregaty i inne środki.

- To dowód zmiany sposobu myślenia. Dlatego każdy kraj szuka teraz sposobów, aby się do tego przyczynić - zaznaczył. Dodał, że samo NATO może odegrać rolę w tym procesie, bo "nie ma powodów, by nie pomagać". Zaznaczył przy tym, że choć wymaga to politycznego porozumienia, powinno stać się to szybko, bo "liczy się szybkość, a nie perfekcja".

Rutte unika odpowiedzi na pytanie o wyjście USA z NATO

Podobnie jak dzień wcześniej w wywiadzie dla CNN, Rutte wymijająco odpowiedział na pytania o to, czy podczas rozmowy w Białym Domu z Trumpem prezydent USA mówił o możliwości wyjścia Ameryki z NATO. Mówił jedynie, że Trump jest zawiedziony sojusznikami i że on to rozumie. Dodał też, że rozmowa była "szczera i bezpośrednia", jak między przyjaciółmi.

Pytany o sprawę Grenlandii, ponownie poruszaną w ostatnich dniach przez Trumpa, Rutte stwierdził, że główną rozmowę na ten temat odbył z Trumpem na szczycie w Davos i że rozmowy amerykańsko-duńsko-grenlandzkie na ten temat nadal się toczą. Podkreślił też, że w reakcji na obawy wyrażane przez Trumpa, NATO zwiększyło współpracę w sprawie bezpieczeństwa Arktyki.

Mówił dalej, że rozmowy trójstronne koncentrują się między innymi na pytaniu, co się stanie, jeśli Grenlandia w przyszłości dokona secesji. - Myślę, że to słuszne pytanie, na które warto odpowiedzieć i na które można uzyskać odpowiedź. Myślę, że to możliwe do rozwiązania - ocenił. Druga sprawa, jak zaznaczył to, zapobieganie dostępowi Rosji i Chin do grenlandzkich zasobów i gospodarki.

Oceniając stan stosunków transatlantyckich, Holender przyznał, że Europa zbyt długo brała przywództwo USA za coś oczywistego i zapowiedział, że dłużej już tak nie będzie.

- Sojusznicy i ja również dostrzegamy, że znajdujemy się w okresie fundamentalnych zmian w sojuszu transatlantyckim, Europa przyjmuje na siebie większą i bardziej sprawiedliwą część zadania zapewnienia ochrony konwencjonalnej, a odwrotu nie będzie i nie powinno być - oświadczył Rutte.

OGLĄDAJ: Trump i jego prezent dla opozycji. Sondażowa katastrofa
pc

Trump i jego prezent dla opozycji. Sondażowa katastrofa

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: