- Modżtaba Chamenei to marionetka Korpusu Strażników Rewolucji, która nie może pokazać się publicznie. Nie wystawiałbym polisy na życie żadnemu z przywódców Iranu - odpowiedział Netanjahu zapytany o syna i następcę zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego.
Podczas spotkania z izraelskimi dziennikarzami w formie wideokonferencji Netanjahu ocenił, że po niemal dwóch tygodniach wspólnych amerykańsko-izraelskich bombardowań Iran "nie jest już taki sam, a poważne straty poniosły elitarne oddziały Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz paramilitarna formacja Basidż".
- Rozgramiamy reżim terrorystyczny w Iranie. Atakujemy i pokonujemy jego sojuszników, Hezbollah w Libanie - powiedział izraelskim dziennikarzom podczas wideokonferencji.
- Hezbollah odczuwa naszą siłę i odczuje ją jeszcze bardziej. Zapłaci bardzo wysoką cenę za swoją agresję - ostrzegł Netanjahu.
Netanjahu "codziennie rozmawia" z Trumpem
Izraelski premier zapowiedział kontynuowanie ataków na wspierany przez Iran libański Hezbollah. Organizacja rozpoczęła ostrzał północnego Izraela 2 marca, by - jak powiedział Netanjahu - pomścić zabicie najwyższego przywódcy Iranu na początku wojny.
Dodał także, że Iran i Hezbollah nie stanowią już takiego zagrożenia dla Izraela jak wcześniej, a sam Izrael - w wyniku wspólnej operacji ze Stanami Zjednoczonymi - "wzmocnił swoją pozycję jako regionalna potęga, a w pewnym sensie także potęga o znaczeniu globalnym".
Netanjahu poinformował również, że "codziennie rozmawia z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a ich rozmowy mają otwarty i bezpośredni charakter".
Opracował Adam Styczek
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters