Wirusa stwierdzono u niej dopiero, gdy zeszła ze statku na ląd. "Może być trudno utrzymać w ryzach epidemię"

TVN24 | Świat

Autor:
pp//rzw
Źródło:
Reuters, New York TImes, PAP

Przez kilkanaście dni, kiedy 83-letnia Amerykanka przebywała na statku wycieczkowym, nie stwierdzono u niej żadnych niepokojących objawów. W czwartek Westerdam zawinął do portu po zapewnieniu, że na pokładzie nie ma zakażonych koronawirusem. Dopiero później test u kobiety dał wynik pozytywny. Łącznie statek opuściło już ponad 1200 osób. Może być trudniej niż kiedykolwiek utrzymać w ryzach epidemię - ostrzegają eksperci.

Należący do spółki żeglugowej Holland America Line wycieczkowiec Westerdam wyruszył 1 lutego z Hongkongu w zaplanowaną na 14 dni podróż, mając na pokładzie 1455 pasażerów i 802 członków załogi. Program wycieczki przewidywał wizyty w portach Tajwanu i Japonii, w Jokohamie rejs miał się zakończyć.

6 lutego władze Japonii powiadomiły armatora, że w ramach prewencji epidemiologicznej zamknęły dla Westerdamu wszystkie japońskie porty. Podobną odmowę wydały Guam, Filipiny i Tajwan. Wycieczkowiec skierował się wtedy do największego tajlandzkiego portu Laem Chabang, dokąd miał przybyć 13 lutego. Jednak we wtorek także władze Tajlandii wycofały zgodę na przyjęcie statku.

- Nie wiemy, co się dzieje. Błąkamy się od dwóch tygodni i wiele krajów zamknęło swoje granice przed nami z powodu strachu przed koronawirusem – relacjonowała Angela Jones, jedna z podróżujących statkiem. W tym czasie na pokładzie nie stwierdzono jakiegokolwiek pewnego lub prawdopodobnego przypadku zakażenia.

Badania na pokładzie Westerdamu

W czwartek 13 lutego na Westerdamie przeprowadzono badania wśród pasażerów wykazujących jakiekolwiek oznaki pogorszenia się stanu zdrowia lub objawy typowe dla grypy. 20 osób zabrano z wycieczkowca na testy helikopterami.

Wszystkie badania dały wynik negatywny, co było warunkiem wpłynięcia Westerdamu do kambodżańskiego portu Sihanoukville. Nastąpiło to w czwartek wieczorem czasu lokalnego. Większość pasażerów i część członków załogi zeszła na ląd. Na pokładzie zacumowanego w Kambodży statku w niedzielę pozostawało jeszcze 233 podróżujących i 747 pracowników.

Testy w Malezji dały wynik pozytywny

Ludzie z Westerdamu rozjechali się po całym świecie, ponad 140 przybyło do Malezji. Dopiero tam u jednej z kobiet, 83-letniej Amerykanki, test na obecność koronawirusa dał wynik pozytywny. Ponowne badanie potwierdziło zakażenie. U męża kobiety test nic nie wykazał.

Informacje te przekazał malezyjski wicepremier Waz Azizah Wan Ismail. - Ponowny test został przeprowadzony na amerykańskim małżeństwie i wyniki były takie same: pozytywny dla żony i negatywny dla jej męża - powiedział dziennikarzom.

Eksperci zwracają uwagę, że nie ma pewności, jak dobrze pasażerowie zostali przebadani przed wypuszczeniem ich ze statku. Po informacji o zakażonej pasażerce wszystkie osoby nadal przebywające na wycieczkowcu zostały tam zatrzymane i najprawdopodobniej będą poddane kwarantannie.

"Może być trudniej utrzymać w ryzach epidemię"

Doktor William Schaffner, specjalista ds. chorób zakaźnych w Centrum Medycznym Uniwersytetu Vanderbilt w USA, cytowany przez "New York Timesa", ostrzegł, że "z powodu ponad tysiąca pasażerów wycieczkowca, którzy rozjechali się po całym świecie (m.in. USA, Holandia i Australia - red.), może być trudniej niż kiedykolwiek utrzymać w ryzach epidemię koronawirusa". Według specjalistów, najlepszym sposobem na powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa ze statku Westerdam byłoby odnalezienie wszystkich pasażerów, którzy już zeszli na ląd, i poddanie ich kwarantannie.

Jak informował wicepremier Malezji, spośród osób, które przybyły do Malezji, 137 opuściło już Kuala Lumpur, a kolejnych sześć oczekuje na loty do miejsca przeznaczenia. - Malezja nie pozwoli więcej pasażerom z Westerdamu na wjazd do kraju. Wszyscy oni byli w bliskim kontakcie z kobietą będącą pozytywnym przypadkiem (koronawirusa) - podkreślił Wan Azizah. - Malezja zawróci również każdy wycieczkowiec, który wypłynął lub przepłynął przez jakikolwiek port w Chinach - zapowiedział.

Raport tvn24.pl: Epidemia koronawirusa na świecie

Ewakuacja Amerykanów z Diamond Princess

W poniedziałek japońskie władze poinformowały o stwierdzeniu 99 nowych przypadków zakażenia koronawirusem na statku wycieczkowym Diamond Princess. Tym samym liczba osób zakażonych na statku wzrosła do 454.

Z lotniska Haneda w Tokio odleciały w nocy z niedzieli na poniedziałek dwa samoloty z 328 Amerykanami, którzy zostali ewakuowani z Diamond Princess. W szpitalach w Japonii pozostaje 44 obywateli USA zakażonych koronawirusem.

Ewakuowani opuścili port w Jokohamie około godziny 1.40 w nocy czasu lokalnego dziesięcioma autokarami japońskich sił samoobrony. Kierowcy mieli na sobie specjalne kombinezony ochronne - podała japońska agencja Kyodo.

Autor:pp//rzw

Źródło: Reuters, New York TImes, PAP

Tagi:
Raporty: