Opancerzone BMW o mocy ponad 500 KM - tak o samochodzie, który miał służyć premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi pisały węgierskie portale. Jak donosił przed rokiem popularny Telex, takie auto na węgierskich tablicach rejestracyjnych podwiozło Orbana do Pałacu Elizejskiego w Paryżu na spotkanie z Emmanuelem Macronem, co wywołało pytania o wydatki węgierskiego rządu, które zostały jednak bez odpowiedzi.
Tymczasem nowy premier Peter Magyar na każdym kroku stara się podkreślać, że w jego rządzie nie będzie rozrzutności. "Jako mojego oficjalnego samochodu będę używał Skody Superb, którą ludzie w całym kraju dobrze znają z mojej kampanii wyborczej" - przekazał Magyar w środę w mediach społecznościowych.
"Koguta tylko dołożyli" - zwrócił uwagę politolog i ekspert od Węgier, Dominik Hejj.
Skoda to flagowa czeska marka samochodów, założona jeszcze pod koniec XIX wieku, z siedzibą w Mladej Boleslavi. Modele Superb do 2023 roku produkowane były w Czechach, potem produkcję przeniesiono na Słowację.
Magyar nowym premierem Węgier. Zaczął rozliczenia
Magyar został oficjalnie zaprzysiężony na premiera we wtorek 12 maja. W środowym wpisie na X ogłosił również, że nie będzie przeprowadzał się do oficjalnej rezydencji rządowej. Jeszcze w kwietniu informował, że nie zamierza rządzić z dawnego klasztoru karmelitów w dzielnicy zamkowej, gdzie kancelarię premiera miał jego poprzednik. Ogłosił, że jego biuro powstanie w jednym z budynków ministerialnych w pobliżu parlamentu, po przeciwnej stronie Dunaju.
Magyar zapowiedział, że chce rozliczyć wydatki swoich poprzedników. Na razie pokazuje, jak wyglądały rządowe budynki. "Arogancki luksus w splądrowanym kraju, zmagającym się z kryzysem gospodarczym i najwyższą inflacją w Europie" - napisał na X.