W poniedziałek myśliwce NATO, operujące w ramach misji Baltic Air Policing, zestrzeliły drona, który wtargnął do łotewskiej przestrzeni powietrznej. Było to pierwsze zestrzelenie obcego drona nad Łotwą od początku wojny w Ukrainie.
Prezydent Edgars Rinkevics podziękował sojusznikom z NATO za zdecydowane działanie i użycie myśliwców do strącenia bezzałogowca. Przyznał jednak, że z punktu widzenia zasobów sił zbrojnych neutralizowanie dronów przez myśliwce nie jest rozwiązaniem "racjonalnym". - Rozumiemy doskonale, że jest to w pewnym sensie rozwiązanie tymczasowe - przyznał na konferencji w Rydze.
"Drone Deal" Łowy z Ukrainą
Jak mówił Rinkevics, Łotwa "musi wzmocnić inne systemy powietrzne". Podkreślił w tym kontekście znaczenie podpisanej w tym tygodniu z Ukrainą umowy w zakresie współpracy dronowej, nazwaną "Drone Deal".
Przewiduje ona między innymi bezpośrednie wsparcie ukraińskich ekspertów w walce z zagrożeniami dronowymi, monitorowanie bezzałogowców i ich niszczenie. Podobny dokument Ukraina podpisała już wcześniej z innymi państwami, między innymi USA oraz krajami Bliskiego Wschodu.
Uroczystość miała miejsce podczas szczytu państw bałtyckich, nordyckich i Ukrainy w Tallinie. "Umowa przewiduje natychmiastowe przybycie na Łotwę ukraińskich ekspertów ds. walki z dronami" - przekazał premier Łotwy Andris Kulbergs na X.
Drony nad państwami bałtyckimi
W ostatnich tygodniach w państwach bałtyckich, w tym Łotwie, doszło do serii naruszeń przestrzeni powietrznej przez drony.
7 maja dwa ukraińskie bezzałogowce, wystrzelone przeciwko celom w Rosji, spadły na terytorium Łotwy, uszkadzając magazyn ropy w mieście Rzeżyca. Nikt nie został ranny, jednak w incydent doprowadził do dymisji premierki Eviki Siliny i ministra obrony Andrisa Sprudsa. Inny dron wpadł do łotewskiego jeziora Dridzis w graniczącym z białorusią powiecie Krasław (Kraslava) 22 maja. Nikt nie ucierpiał.
Z kolei 19 maja estońską przestrzeń powietrzną naruszył dron, który zestrzeliły rumuńskie myśliwce F-16 pełniące misję NATO na Litwie. Tego dnia również Łotwa poinformowała o dronie, który wleciał w jej przestrzeń powietrzną. Z kolei dzień później z powodu możliwego wykrycia drona zamknięto na godzinę przestrzeń powietrzną nad lotniskiem w Wilnie. I