"Według wstępnych danych obiekt, prawdopodobnie dron, przekroczył dziś w nocy granicę Litwy i spadł w rejonie orańskim, w pobliżu jeziora Lavysas" - podało litewskie wojsko.
Nie poinformowano, z którego kierunku obiekt wleciał na terytorium kraju. Jezioro Lavysas znajduje się w pobliżu granicy z Białorusią, co - jak podkreślają litewskie media - może mieć znaczenie dla ustalenia okoliczności incydentu.
Na miejscu odnaleziono szczątki obiektu. Uruchomiono procedurę "Skydas" - litewski standardowy protokół reagowania kryzysowego. Działania prowadzą też policja oraz straż pożarna. Na miejsce zdarzenia skierowano śmigłowiec sił powietrznych.
Rzecznik litewskiego wojska major Gintautas Ciunis poinformował, że zbierane są szczątki obiektu, a dowody zostaną zbadane.
Ekspert: Shahedów nie sposób z niczym pomylić
Dziennikarka telewizji LRT, Ruta Ribaciauskiene, która była na miejscu zdarzenia, powiedziała, że funkcjonariusze straży pożarnej, płynąc łodzią, próbowali przebić się przez lód w kierunku obiektu i dotrzeć do wraku.
- Nie udało im się, ponieważ lód był w niektórych miejscach cieńszy, w innych grubszy i trudno było go przebić. Próbowali też rozbić lód wiosłami. Za nimi płynął ponton i nurek. Gdy zbliżyli się na 15-20 metrów do miejsca upadku obiektu, najwyraźniej otrzymali rozkaz zawrócenia - powiedziała w wywiadzie dla LRT.
Ekspert do spraw dronów i wolontariusz, który walczył na Ukrainie, Arunas Kumpis, powiedział telewizji LRT, że dźwięk słyszany na nagraniu sugeruje, że to może być dron Shahed. - Z tego, co widziałem, szczątki to w zasadzie ocalałe części i fragmenty mocowania silnika, a nie sam korpus drona, co niewiele mówi - dodał.
- Dźwięk jest podobny z nagrań Shahedów, opublikowanych przez Ukraińców w internecie. Porównałem je i są praktycznie identyczne. Nie sposób ich z niczym pomylić - zwrócił uwagę ekspert.
Zwołano posiedzenie komisji bezpieczeństwa
Szefowa rządu Inga Ruginiene zwołała na wtorek przed południem (o godzinie 10 czasu lokalnego, godzinie 9 czasu polskiego) posiedzenie Narodowej Komisji Bezpieczeństwa, podczas którego mają zostać omówione wszystkie okoliczności zdarzenia. Premierka zaznaczyła, że według dostępnych informacji incydent nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców.
To kolejny tego typu przypadek w ostatnich latach. W 2025 roku odnotowano dwa incydenty z udziałem rosyjskich dronów, które - według ustaleń służb - zmieniły kurs w wyniku działania środków walki elektronicznej i przypadkowo znalazły się nad terytorium Litwy.
Opracował Adam Styczek/ads
Źródło: PAP, LRT
Źródło zdjęcia głównego: Reuters