We wtorek przed godziną 6 polskiego czasu (przed godziną 18 lokalnego czasu) w okolicach Tonga, państwa w Oceanii, doszło do silnego trzęsienia ziemi. Według Służby Geologicznej Stanów Zjednoczonych miało ono magnitudę 7,5. Epicentrum znajdowało się około 166 kilometrów na zachód od miasta Neiafu w północnej części archipelagu, a hipocentrum zarejestrowano na głębokości 237 kilometrów.
Od razu po trzęsieniu ziemi nie pojawiły się doniesienia o zniszczeniach ani rannych. Na nagraniu opublikowanym przez państwowego nadawcę Tonga Broadcasting Commission widać ludzi zebranych na dachu w stolic kraju, Nuku'alofa. W tle słychać było syreny alarmowe.
Trzęsienie ziemi w Tonga. Czy istnieje ryzyko tsunami
Po silnym trzęsieniu ziemi na Pacyfiku pojawiły się obawy o powstanie fali tsunami. Krajowe Biuro Zarządzania Katastrofami Tonga wydało ostrzeżenie przed tsunami dla obszarów przybrzeżnych i zaapelowało do mieszkańców do przeniesienia się na wyżej położone tereny lub w głąb lądu. Amerykańskie Pacyficzne Centrum Ostrzegania przed Tsunami na Pacyfiku wykluczyło ryzyko powstania tych - często niszczycielskich - fal oceanicznych, uzasadniając to dużą głębokością, na której zarejestrowano wstrząsy.
Tonga leży w tak zwanym Pacyficznym Pierścieniu Ognia. To obszar otaczający niemal nieprzerwanie Oceanie Spokojny na długości około 40 tysięcy kilometrów, złożony w pasu rowów oceanicznych, łuków wyspowych i aktywnych wulkanów. Bardzo często dochodzi w nim do trzęsień ziemi i erupcji wulkanicznych.
Redagował Adrian Szczepański