Ministerstwo obrony Rosji: krążownik Moskwa zatonął

Aktualizacja:
Autor:
tas,
akw,js/gp
Źródło:
Ukrinform, Interfax, meduza.io, tvn24.pl, PAP

Krążownik Moskwa zatonął podczas holowania w warunkach sztormu – poinformowało w czwartek wieczorem rosyjskie ministerstwo obrony. Wcześniej armia ukraińska podała, że okręt został trafiony dwiema rakietami Neptun. Moskwa nie potwierdziła tej informacji, twierdząc, że "doszło do pożaru".

"Krążownik rakietowy Moskwa zatonął podczas holowania do punktu przeznaczenia w warunkach sztormu z powodu uszkodzenia kadłuba, do którego doszło z powodu pożaru wywołanego detonacją amunicji" – przekazała rosyjska agencja państwowa TASS, powołując się na resort obrony w Moskwie.

Ukraińskie dowództwo operacyjne Południe podawało w czwartek, że krążownik Moskwa został poważnie uszkodzony. Informowało, że "na obszarze operacyjnym Morza Czarnego okręt flagowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej został trafiony rakietą przeciwokrętową Neptun". "Wybuchł pożar. Inne okręty chciały udzielić pomocy, ale sztorm i potężna eksplozja amunicji przewróciła krążownik i zaczął on tonąć" - przekazali wojskowi.

Dowództwo nie podało żadnych innych szczegółów. Poinformowało, że sztorm na Morzu Czarnym uniemożliwiał także "wysadzenie rosyjskiego desantu". Podkreśliło przy tym, że pozostaje zagrożenie atakami rakietowymi, odpalanymi zarówno z Morza Czarnego, jak i z terytorium okupowanego Krymu.

Relacja tvn24.pl: ATAK ROSJI NA UKRAINĘ 

Rzecznik Pentagonu: Moskwa jest uszkodzona

O doniesienia w sprawie krążownika został zapytany w czwartek rzecznik Pentagonu John Kirby. W rozmowie z CNN mówił, że okręt jest "wyraźnie uszkodzony", choć zmierza do portu. Dodał, że jak na razie nie ma wystarczająco wiele informacji na temat przyczyn eksplozji, do jakiej doszło na jego pokładzie.

- To z pewnością możliwe, że został trafiony rakietą, ale to też całkowicie możliwe, że przyczyną były jakieś wewnętrzne procesy - powiedział Kirby.

Tego dnia o sytuacji krążownika mówił także wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu. - Okręt flagowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, krążownik Moskwa, wciąż zmaga się z pożarem i zmierza w kierunku Sewastopola - mówił.

Jak dodał, okręt był w zasięgu ukraińskich rakiet Neptun, ale nie może potwierdzić, że były one przyczyną jego uszkodzenia.

Przedstawiciel Pentagonu podał, że w chwili wybuchu Moskwa znajdowała się około 100 kilometrów od wybrzeża, czyli była w zasięgu ukraińskich rakiet przeciwokrętowych Neptun, które według Ukrainy uderzyły w jednostkę. Jednocześnie USA nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły, że ukraiński atak był przyczyną uszkodzenia krążownika. Oficjel dodał, że pozostałe okręty będące w pobliżu Moskwy wycofały się na odległość około 150 kilometrów od brzegu.

Twierdzenia Rosji

Rosyjskie ministerstwo obrony informowało wcześniej w czwartek, że krążownik po pożarze "nie zatonął, utrzymuje się na powierzchni i ma zostać odholowany do portu". "Wybuchy amunicji zostały powstrzymane. Główne uzbrojenie rakietowe nie zostało uszkodzone" - dodał resort, podkreślając, że "przyczyny wybuchu pożaru są ustalane".

CZYTAJ: Krążownik Moskwa trafiony rakietami. Arsenał rosyjskich pocisków manewrujących na Morzu Czarnym "zmalał"

Putin "poinformowany o krążowniku"

Agencja Interfax cytowała rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który powiedział, że prezydent Władimir Putin "został poinformowany o tym, co wydarzyło się na krążowniku".

O tym, że krążownik Moskwa, uzbrojony w 16 pocisków manewrujących Wułkan, został trafiony ukraińskimi rakietami Neptun, poinformowały w środę władze obwodu odeskiego. Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że na okręcie doszło do pożaru i wybuchu amunicji, nie podało jednak przyczyny. Resort przekazał jedynie, że załoga krążownika została ewakuowana (Ukraińcy szacują, że liczyła ona ponad pół tysiąca marynarzy).

"Ostatnie zdjęcie satelitarne krążownika Moskwa" (14.04.2022)
"Ostatnie zdjęcie satelitarne krążownika Moskwa"

Niezależny rosyjskojęzyczny portal Meduza napisał w czwartek, że "jednym z zadań krążownika jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa".

"Utrata gotowości bojowej Moskwy może poważnie osłabić ochronę sił rosyjskiej floty biorących udział w wojnie z Ukrainą przed atakami lotniczymi. Prawdopodobnie Moskwa, jedyny okręt tej klasy pozostający w służbie (są jeszcze krążowniki Wariag i Marszałek Ustinow), nie otrzymała w trakcie modernizacji nowych radarów, które mogłyby skutecznie wykrywać nisko latające cele, takie jak ukraińska rakieta Neptun" - podała Meduza. Portal przypomniał, że wyporność Moskwy wynosi 9800-11 300 ton. "Jeśli krążownika nie uda się uratować, będzie to największa strata bojowa flot świata od 1982 roku" - podkreśliła Meduza.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:tas, akw,js/gp

Źródło: Ukrinform, Interfax, meduza.io, tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: mil.ru

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości