Zakazana sprzedaż alkoholu we Francji, w Kanadzie uznana za "niezbędną do utrzymania życia i zdrowia"

TVN24 | Świat

Autor:
asty//now
Źródło:
PAP

Władze departamentu Aisne w północno-wschodniej Francji wydały zakaz sprzedaży alkoholu w związku z epidemią COVID-19 i nakazem pozostawania w domu. W tym samym czasie w kanadyjskich prowincjach Ontario i Quebecu sprzedaż alkoholu uznano za "niezbędną do utrzymania życia, zdrowia i podstaw funkcjonowania społeczeństwa".

KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24 >>>

Aisne, gdzie zmarły do tej pory 22 osoby zakażone koronawirusem, jest pierwszym francuskim departamentem, który zakazał sprzedaży alkoholu. - Chodzi o unikanie zgromadzeń, a zwłaszcza zapobieganie przemocy w rodzinie - wyjaśnił prefekt Ziad Khoury cytowany we wtorek przez lokalny dziennik "Aisne Nouvelle". Dodał, że przemoc może być konsekwencją nadmiernego spożycia alkoholu.

Do tej pory odnotowano umiarkowany wzrost sprzedaży alkoholu we Francji. W tygodniu przed 15 marca sprzedaż piwa wzrosła o 12 procent, a napojów spirytusowych i szampana - o 6 procent. Administracyjny nakaz pozostawania w domu obowiązuje od 17 marca. We wtorek rząd zaostrzył środki kontroli i kary za łamanie kwarantanny.

Na pojawiający się problem przemocy domowej w kontekście nakazu przebywania w domu wskazuje między innymi senator Laurence Rossignol, była minister do spraw rodziny i praw kobiet.

Rossignol podkreśliła w niedzielę na łamach lokalnego dziennika "Le Journal Du Centre", że praca zdalna nie dotyczy pracowników wielu branż, a konieczność pozostawania w domu i opieka nad dziećmi, które nie chodzą do szkoły, stanowi dla rodzin poważne obciążenie fizyczne i psychiczne.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

"Krytyczne do utrzymania życia"

Zupełnie inaczej do problemu spożywania alkoholu podeszli politycy w Kanadzie. Kiedy w poniedziałek premierzy Ontario Doug Ford i Quebecu François Legault ogłaszali wprowadzenie stanu wyjątkowego w prowincjach i ograniczenia dla biznesu, szefowie większych i mniejszych jeszcze nie zamkniętych firm przyglądali się z uwagą, co zostanie uznane za "niezbędną działalność", pozwalającą uchronić firmę przed zupełnym zamknięciem.

W tych dwóch najludniejszych prowincjach liczącej 38 milionów mieszkańców Kanady (Ontario - 14,5 miliona, Quebec - prawie 8,5 miliona) różnie na przykład patrzono na działalność budowlaną. W Quebecu od środy nakazano zamknięcie wszystkich budów, w Ontario - nie. Obie prowincje zgodnie jednak stwierdziły, że pozostawienie otwartych sklepów z alkoholem jest niezbędne.

Regulacje federalne określają na przykład pracowników "niezbędnych do utrzymania życia, zdrowia i podstaw funkcjonowania społeczeństwa", poszczególne prowincje i terytoria mają dodatkowe definicje. Uznanie alkoholu za niezbędny społeczeństwu wywołało wiele komentarzy.

W mediach społecznościowych pojawiły się szybko pierwsze wyjaśnienia lekarzy o zagrożeniach związanych z nagłym odstawieniem używek przez osoby uzależnione, a ontaryjska federacja doradców w uzależnieniach, Canadian Addiction Counsellors Certification Federation (CACCF), przygotowała specjalny komunikat.

"Nagłe odstawienie może w istocie spowodować śmierć"

 "Jeśli osobom uzależnionym odetnie się dostęp do alkoholu, dojdzie do pogorszenia stanu zdrowia, trudnego do opanowania" - podkreślono. Według szacunków CACCF nawet 20 procent Kanadyjczyków ma problemy alkoholowe, a - jak mówiła cytowana Crystal Smalldon, przewodnicząca CACCF cytowana przez lokalny "Nation Valley News" - w poniedziałek doradcy federacji odbierali podczas dyżurów telefonicznych przede wszystkim pytania w sprawie braku dostępu do alkoholu.

"Detoksykacja może przebiegać w sposób bezpieczny tylko w szpitalu. Nagłe odstawienie może w istocie spowodować śmierć. Jeśli nagle uniemożliwić dostęp do alkoholu, ludzie zaczną pojawiać się na ostrym dyżurze w szpitalach z syndromem odstawienia, który jest bardzo poważny i zagrażający życiu. Zatem żeby nie zniszczyć systemu opieki zdrowotnej problemami zgonów związanych z alkoholem, LCBO (sklepy z piwem, winem i mocniejszymi alkoholami) muszą pozostać otwarte. Dosłownie są teraz niezbędne do życia" - podkreślono w komunikacie CACCF.

Ontaryjskie LCBO pozostają otwarte, ale ograniczyły liczbę osób znajdujących się jednocześnie w sklepie, godziny otwarcia to tylko od 11 do 18, zaś sklepy będą zamknięte w poniedziałki. Można natomiast zamawiać dostawy pocztą i kurierem. Ograniczenia w godzinach otwarcia wprowadziły też sklepy quebeckiego SAQ: będą zamknięte w niedzielę, a w tygodniu będą otwarte między 10 a 18, a SAQ ostrzega, że ze względu na dużą liczbę zamówień online nie może zagwarantować terminu dostaw.

"Istnieje rozsądne uzasadnienie dla tej decyzji"

Premier Ontario podkreślił, że dołączenie sklepów z alkoholem do listy placówek, które mogą pozostać otwarte, zostało skonsultowane ze specjalistami opieki psychiatrycznej. Lista rządu Ontario określa, że otwarte pozostają "sklepy z piwem, winem i alkoholami, tak jak producenci alkoholu, oraz sklepy sprzedające piwo i wino na podstawie porozumień z autoryzowanymi dostawcami, sklepy z marihuaną [która w Kanadzie jest legalna - przyp. red.] i producenci marihuany".

- Czy chcemy się z tym zgodzić, czy nie, wiele osób w naszej społeczności ma znaczne problemy alkoholowe. Musimy być świadomi faktu, że jeśli ta substancja nie będzie dostępna, prowadziłoby to do znaczących zdrowotnych konsekwencji. Sądzę więc, że istnieje rozsądne uzasadnienie dla tej decyzji - mówiła podczas transmitowanej w mediach poniedziałkowej konferencji prasowej doktor Eileen de Villa odpowiedzialna za kwestie służby zdrowia w Toronto.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Autor:asty//now

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: