Polityk zniknął na cztery miesiące. Wyjaśnił, co się stało

Członek Izby Reprezentantów Tom Kean
Kongresman Tom Kean: trafiłem do szpitala na badania, zdiagnozowano u mnie depresję
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Republikański kongresman Tom Kean ujawnił, że powodem jego czteromiesięcznej nieobecności był pobyt w szpitalu spowodowany depresją. - Dopóki samemu się jej nie doświadczy, trudno zrozumieć, jak potężna to choroba - tłumaczył.

Członek Izby Reprezentantów z Partii Republikańskiej Tom Kean ostatni raz uczestniczył w obradach Kongresu w lutym. Reprezentujący stan New Jersey 57-latek przebywał od tamtego czasu na zwolnieniu lekarskim, jednak przedłużająca się nieobecność wzbudziła szereg pytań o jego stan zdrowia. We wtorek pojawił się w Kongresie i podczas przemówienia wyjawił powód ponad czteromiesięcznej nieobecności.

Kongresmen o depresji: to znacznie więcej niż smutek

- Zdiagnozowano u mnie depresję - powiedział. Jak mówił, kilka miesięcy temu trafił do szpitala na badania z powodu problemów zdrowotnych. - Nie przypuszczałem, że skończy się to długotrwałym pobytem - zaznaczył. Po postawieniu diagnozy lekarze zalecili mu pozostanie w szpitalu, tłumacząc, że "będzie to najszybsza droga do wyzdrowienia".

- Gdy ludzie słyszą słowo depresja, wielu z nich myśli, że oznacza to po prostu smutek - powiedział Kean. Jak podkreślił, "depresja to coś znacznie więcej". - To choroba fizyczna, emocjonalna. Dopóki samemu się jej nie doświadczy, trudno zrozumieć, jak potężna to choroba - tłumaczył.

Wyjaśnienia powodów swojej 142-dniowej nieobecności domagali się od Keana sami Republikanie. Opuścił on przez ten czas ponad 140 głosowań.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

OGLĄDAJ: "Myślałam: niech mi ktoś da zastrzyk, żebym przestała cierpieć"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl, BBC
Czytaj także: