W czwartek do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich trafiła 39-latka z Opola. Kobieta miała liczne oparzenia ciała, do których doszło po tym, jak do jej mieszkania wszedł znajomy 47-latek, oblał ją łatwopalną cieczą i podpalił.
- Pacjentka jest przytomna i w pełnym kontakcie. Natomiast ma oparzenia ciała w okolicach ponad 20 procent powierzchni ciała - w tym oparzenia drugiego i trzeciego stopnia. Do tego oparzone są też drogi oddechowe - poinformowała Katarzyna Czerny- Bednarczyk, specjalistka chirurgii ogólnej z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Medycy mówią wprost, że przed 39-latką długie leczenie. - Dzisiaj jeszcze tego nie wymaga, ale leczenie oparzeń to jest leczenie długotrwałe po to, żeby osiągnąć jak najlepszą jakość funkcjonalną i estetyczną blizny - dodała Czerny-Bednarczyk.
Sama zadzwoniła po pomoc
Do ataku na kobietę doszło w czwartek po godzinie 17 na Alei Przyjaźni w Opolu. 39-latka sama zaalarmowała służby. - Policja dostała zgłoszenie od 39-letniej kobiety, że do jej mieszkania wszedł mężczyzna, oblał ją łatwopalną cieczą i podpalił - przekazała asp. Ewelina Karpińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Na miejsce skierowano zespoły ratownictwa medycznego, zastępy ochotniczej i państwowej straży pożarnej oraz policję. W związku z zagrożeniem pożarem z budynku ewakuowano około 20 mieszkańców.
Poszkodowana i napastnik trafili do szpitali
Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, jednak po godzinie został zatrzymany. Jak podaje policja, mężczyzna, który wtargnął do mieszkania, jest znajomym kobiety. On również doznał obrażeń.
- Jest przytomny i komunikatywny. Przebywa w innym szpitalu niż kobieta i jest pod nadzorem policjantów. Dziś planowane są czynności policyjne - jeśli stan zdrowia mężczyzny na to pozwoli - dodała Karpińska.
Policjanci pracują nad tą sprawą pod nadzorem prokuratora. Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu zapowiedział, że podejrzany usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i w warunkach recydywy. Wiadomo, że 47-latek wcześniej odbywał już karę za pobicie.