Kim jak Stalin. Został generalissimusem za atom

TVN24

Aktualizacja:
ArchiwumDwaj przywódcy dwóch totalitarnych państw

Północna Korea nadała pośmiertnie Kim Dzong Ilowi tytuł generalissimusa. W ten sposób Phenian dziękuje zmarłemu w grudniu przywódcy za przekształcenie Korei Północnej w państwo atomowe.

Specjalny dekret nadający Kim Dzong Ilowi "tytuł generalissimusa" wydały we wtorek władze północnokoreańskie. W ten sposób poprzedni przywódca dołączył do swego ojca, założyciela komunistycznego państwa koreańskiego, generalissimusa Kim Ir Sena. Tytuł generalissimusa nosił też Józef Stalin.p

Za atom i satelity

W dekrecie można przeczytać, że Kim "wydźwignął nasz kraj do rangi państwa atomowego" i doprowadził kraj do produkcji i wystrzeliwania satelitów. Według dekretu, w ten sposób Kim "zapewnił nieśmiertelny wkład w globalny pokój i stabilność".

Korea Północna przeprowadziła dwa testy nuklearne w 2006 i 2009 r., ściągając na siebie międzynarodowe potępienie i zaostrzenie sankcji ONZ.

W 2009 r. Phenian ogłosił też, że sukcesem zakończyło się umieszczenie satelity na orbicie, jako część pokojowego programu kosmicznego. W tym ostatnim przypadku Korea Południowa i USA stwierdziły jednak, że chodziło o test technologii rakiet balistycznych, a na orbicie nie znalazł się żaden obiekt.

Młody Kim awansami zdobywa armię

Tuż przed uroczystościami rocznicy urodzin Kim Dzong Ila (16 lutego), jego syn Kim Dzong Un dokonał w armii szeregu nominacji i awansów.

Kim Jong Gak, 1. wicedyrektor wojskowego Generalnego Biura Politycznego, został wicemarszałkiem. Do stopnia generalskiego awansowano też 23 oficerów. Jednym z nich jest Kim Yong Chol, który miał odegrać ważną rolę w operacji zatopienia południowokoreańskiego okrętu wojennego w marcu 2010.

Źródło: english.yonhapnews.co.kr