Wyniki wyborów w Armenii. Wygrywa Umowa Społeczna, "trójgłowa partia wojny" przegrała

Nikol Paszynian oddaje głos w wyborach parlamentarnych w lokalu wyborczym w Erywaniu
W Armenii zakończyły się wybory parlamentarne. Trwa liczenie głosów
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/PHOTOLURE
Partia premiera Armenii Nikola Paszyniana wygrała wybory w kraju. Umowa Społeczna osiągnęła wynik 49,81 procent głosów - ogłosiła w poniedziałek Centralna Komisja Wyborcza. Wybory przebiegały w napiętej atmosferze, z rosyjskimi wpływami w tle.

Zdobyta większość pozwoli premierowi Nikolowi Paszynianowi na stworzenie samodzielnego rządu.

Do parlamentu Armenii wejdą także partie opozycyjne: Silna Armenia, która uzyskała 23,29 procent głosów, Blok Armenia z 9,94 procentami i Kwitnąca Armenia, która zdobyła 4 procent głosów.

Członkowie komisji wyborczej liczą głosy w lokalu wyborczym w Erywaniu
Członkowie komisji wyborczej liczą głosy w lokalu wyborczym w Erywaniu
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/HAYK BAGHDASARYAN/PHOTOLURE

Już po ogłoszeniu cząstkowych wyników wyborów, które dawały przewagę partii Paszyniana, odniosła się do nich szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. - Oczywiście głosy są liczone, ale wydaje się, że pomimo silnej presji ze strony Rosji, ludzie nadal wybierają europejską przyszłość, co jest dobrą rzeczą – stwierdziła Kallas przed nieformalnym spotkaniem ministrów obrony UE na Cyprze.

Rosyjski wątek w wyborach w Armenii

Wybory w Armenii postrzegane były jako test realizowanej przez Paszyniana polityki, który promuje normalizację stosunków z Azerbejdżanem, zacieśnienie więzi z Zachodem i ograniczanie zależności od Rosji.

Wszystkie trzy główne siły opozycyjne - Silna Armenia, Blok Armenia i Kwitnąca Armenia - to ugrupowania dążące do ponownego zbliżenia z Rosją i krytykujące Paszyniana za zbyt daleko idące ustępstwa na rzecz Azerbejdżanu.

Armeńska scena polityczna jest silnie spolaryzowana, a kampania wyborcza przebiegała w napiętej atmosferze. Media informowały o masowych operacjach dezinformacyjnych Rosji wymierzonych w Paszyniana. Władze aresztowały z kolei dziesiątki osób, między innymi powiązanych z partiami opozycyjnymi, zarzucając im kupowanie głosów, co oponenci premiera uznali za represje polityczne.

Nikol Paszynian oddaje głos w wyborach parlamentarnych w lokalu wyborczym w Erywaniu
Nikol Paszynian oddaje głos w wyborach parlamentarnych w lokalu wyborczym w Erywaniu
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/PHOTOLURE

Niespokojne wybory w Armenii. "Trójgłowa partia wojny"

Do zakończenia głosowania o godzinie 20 czasu lokalnego armeński Komitet Śledczy (odrębny od policji organ zajmujący się sprawami karnymi) wszczął 59 postępowań karnych w związku z podejrzeniami o przestępstwa wyborcze i zatrzymały w związku z nimi dziewięć osób - poinformowała państwowa agencja informacyjna Armenpress. Sprawy dotyczą między innymi utrudniania głosowania, wielokrotnego oddawania głosów lub podawania fałszywych personaliów.

Paszynian powiedział, że organy ścigania reagowały na doniesienia o nieprawidłowościach wyborczych, dotyczących np. kupowania głosów. - To również oczywiste, że trójgłowa partia wojny stosowała takie metody, a organy ścigania reagowały - dodał.

Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało o dziesiątkach naruszeń wyborczych i zatrzymaniu 18 osób.

Źródło: PAP, Reuters
Czytaj także: