Dwie osoby zostały ranne po tym, jak drzewo runęło na przechodniów w Kołobrzegu. Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 9 przy ulicy Łopuskiego. Z niewiadomych przyczyn drzewo przechyliło się i spadło na ludzi.
- Poszkodowani to kobieta i mężczyzna. Kobieta w wieku 54 lat, mężczyzna w wieku 63 lat - poinformowała nas Pamela Kiljan z Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu.
- Kobietę spod drzewa wyciągnęli świadkowie zdarzenia. Mężczyznę, który jest osobą z niepełnosprawnością, uwalniali już strażacy. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Zadysponowano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - poinformowała nas Magdalena Czekalska z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Kołobrzegu.
- Poszkodowani trafili pod opiekę ratowników medycznych na miejscu a następnie zostali przewiezieni do szpitala na dalszą diagnostykę - poinformował Dariusz Schacht z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie.
Upadające drzewo uszkodziło też dwa zaparkowane samochody.
Przedstawiciele władz miasta zapewniają, że drzewa w Kołobrzegu podlegają stałej kontroli i przyczyny poniedziałkowego zdarzenia są wyjaśniane.
- Musimy sprawdzić przyczynę, dlaczego to drzewo upadło. Oględziny, które są wykonywane w przypadku wszystkich miejskich drzew, nie wskazywały na to, aby to drzewo mogło chorować. Miało piękną, zieloną, rozłożystą koronę. Niedawno usuwaliśmy drzewo w okolicy, które obumierało - był to duży kasztanowiec. Przede wszystkim musimy sprawdzić, co tak naprawdę się wydarzyło - powiedział Michał Kujaczyński, rzecznik prezydenta Kołobrzegu.
Kołobrzeg jest miastem, którego powierzchnię w 60 procentach zajmują tereny zadrzewione