Samobójczy zamach w Kabulu. Talibowie: to nie nasza robota

W samobójczym ataku bombowym w pobliżu akademii wojskowej w stolicy Afganistanu zginęło co najmniej 6 osób, a 12 zostało rannych - poinformował rzecznik afgańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych. Talibowie nie przyznali się do przeprowadzenia zamachu.

Zamachowiec wysadził się w powietrze przy posterunku policyjnym w pobliżu wejścia do budynku akademii wojskowej w zachodniej części Kabulu.

Źródło: Google Maps

- Zginęło sześć osób, w tym dwie osoby cywilne i czterech wojskowych - powiedział Reutersowi rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych Nasrat Rahimi, dodając, że 12 osób zostało rannych, z czego pięć to osoby cywilne.

Jak dotąd nikt nie przyznał się do przeprowadzenia zamachu. - To nie była nasza robota - przekazał rzecznik prasowy talibów Zabihullah Mudżahid.

Prezydent Afganistanu Ashraf Ghani potępił atak w oświadczeniu.

"Wielki naród afgański chce końca przemocy, zakończenia wojny, zawieszenia broni i trwałego pokoju. Rząd jest zaangażowany w osiągnięcie godnego i trwałego pokoju, dla którego realizuje jasny plan" - oświadczył prezydent.

Prowadzona we współpracy z Brytyjczykami akademia wojskowa była już wcześniej atakowana. W maju ubiegłego roku grupa bojowników tzw. Państwa Islamskiego dokonała tam samobójczego zamachu, w którym zginęło sześć osób.

Aktualnie czytasz: Samobójczy zamach w Kabulu. Talibowie: to nie nasza robota
Czytaj także: