Były szef laburzystów zawieszony. "Nie ma przyszłości w Partii Pracy"

TVN24 | Świat

Autor:
akw/dap
Źródło:
Reuters, tvn24.pl, The Guardian

Jeremy Corbyn, były szef brytyjskich laburzystów, został zawieszony w członkostwie swojej partii. To skutek opinii Komisji ds. Równości i Praw Człowieka, która stwierdziła poważne uchybienia w sposobie radzenia sobie przez partię z zarzutami antysemityzmu w jej szeregach.

W raporcie komisji stwierdzono, że Partia Pracy jest odpowiedzialna za akty nękania i dyskryminacji na tle antysemityzmu. Przytoczono "poważne uchybienia kierownictwa Partii Pracy w przeciwdziałaniu antysemityzmowi" i nieodpowiedni proces rozpatrywania skarg" w tej sprawie.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

"Brytyjski dziennik "The Guardian" wyjaśnił, że zawieszenie zostało sprowokowane oświadczeniem Corbyna, który odrzucił wnioski raportu Komisji, twierdząc, że problem został "dramatycznie wyolbrzymiony z powodów politycznych" przez jego przeciwników oraz media. Stwierdzenie postawiło go w konflikcie z obecnym szefem Partii Pracy.

Posłanka Partii Pracy Margaret Hodge skomentowała, że ​​Corbyn "zasiadał w centrum partii, która umożliwiła antysemityzmowi rozprzestrzenienie się z jej marginesów do głównego nurtu". Sekretarz krajowy żydowskiego ruchu robotniczego Peter Mason powiedział, że Corbyn "nie ma przyszłości w Partii Pracy" i "jest wczorajszym człowiekiem".

Corbyn, który funkcję lidera laburzystów pełnił od jesieni 2015 roku, złożył rezygnację po grudniowych wyborach parlamentarnych, gdy Partia Pracy osiągnęła najgorszy wynik, jeśli chodzi o liczbę miejsc w Izbie Gmin od 1935 roku. Nowym liderem ugrupowania został w kwietniu Keir Starmer.

>> "Chciałem zjednoczenia kraju, który kocham. Przepraszam"

Starmer w czwartek przeprosił i stwierdził, że to "dzień wstydu" dla partii. Polityk na odbudowę zaufania do laburzystów ma sporo czasu - najbliższe wybory do Izby Gmin zaplanowane są na koniec 2024 roku. Partia Pracy pozostaje w opozycji od czasu przegranych wyborów w maju 2010 roku.

Autor:akw/dap

Źródło: Reuters, tvn24.pl, The Guardian