Szef amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie: Iran stracił dużo ze swoich zdolności

Amerykański lotniskowiec, operacja "Epicka Furia"
Hegseth: flota Iranu już nie istnieje
Źródło: TVN24
Według szefa Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) siły amerykańskiej uderzyły w Iranie w ponad 8 tysięcy celów. Ocenił, że Irańczycy nie mają już zdolności do wystrzeliwania dronów i rakiet w takiej liczbie, jak na początku wojny. Z kolei Izrael przekazał, że zaatakował fabrykę pocisków balistycznych w Teheranie.

- Jak dotąd uderzyliśmy w ponad 8 tysięcy celów, w tym 130 irańskich okrętów, co stanowi największą eliminację marynarki wojennej w ciągu trzech tygodni od czasu II wojny światowej - oznajmił admirał Brad Cooper, szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM), w nagraniu wideo.

Według niego armia amerykańska "eliminuje tysiące irańskich rakiet, zaawansowane drony ofensywne i całą irańską marynarkę, którą [Irańczycy - red.] wykorzystują do nękania międzynarodowego handlu".

- Nasz postęp jest oczywisty - dodał, podkreślając, że "irańska marynarka nie pływa, ich myśliwce nie latają, a także stracili zdolność do wystrzeliwania rakiet i dronów w takiej liczbie jak na początku konfliktu".

Atak na fabrykę pocisków balistycznych

Izraelskie wojsko ogłosiło w sobotę, że zaatakowało w nocy obiekty w Teheranie, w których produkowano pociski balistyczne należące do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), zwanego również Gwardią Rewolucyjną. "W nocy izraelskie siły powietrzne (...) przeprowadziły zakrojoną na szeroką skalę operację uderzeniową w Teheranie" - poinformowała armia w oświadczeniu cytowanym przez agencję AFP.

"W ramach tej operacji zaatakowano obiekty służące do produkcji niezbędnych komponentów do rozwoju pocisków balistycznych, należące do aparatu bezpieczeństwa irańskiego reżimu" - przekazano. Wśród zaatakowanych obiektów znalazł się kompleks zajmujący się produkcją i rozwojem komponentów do pocisków balistycznych, magazyn oraz zakład irańskiego Ministerstwa Obrony odpowiedzialny za produkcję paliwa rakietowego.

"Te ataki znacznie ograniczają zdolność irańskiego reżimu terrorystycznego do kontynuowania w tych obiektach produkcji niezbędnych elementów do pocisków balistycznych" - oświadczyło izraelskie wojsko.

Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się od nalotów Izraela i USA na Iran, który odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne - lotniska i instalacje petrochemiczne. Zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.

OGLĄDAJ: Rosja zaciera ręce. Tyle zarabia na wojnie na Bliskim Wschodzie
pc

Rosja zaciera ręce. Tyle zarabia na wojnie na Bliskim Wschodzie

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Filip Czerwiński/ft

Czytaj także: