Media: nawet 20 tysięcy ofiar protestów w Iranie

EN_01670392_1459
Rośnie liczba ofiar po protestach w Iranie. "Śmierć dyktatorowi" - krzyczą demonstrujący na pogrzebach zabitych
Źródło: TVN24
Liczba ofiar trwających w Iranie protestów może wynosić nawet 20 tysięcy - podała stacja CBS News, powołując się na źródła. To dużo wyższy bilans niż ten, o którym dotąd alarmowały organizacje pozarządowe. Dokładna liczba zabitych pozostaje trudna do oszacowania.

We wtorek amerykańska stacja CBS News podała, że liczba osób zabitych podczas trwających od dwóch tygodni protestów w Iranie może wynosić od 12 do nawet 20 tysięcy osób. Stacja powołuje się przy tym na źródło związane z grupami irańskich aktywistów współpracujących z personelem medycznym. Zauważa, że dane te mogą sugerować, że demonstracje są jeszcze bardziej brutalne, niż wynika to z szacunków wielu organizacji międzynarodowych.

Ile osób zginęło w Iranie?

CBS News zastrzega, że dane podane przez źródło są dużo wyższe niż te, o których w ostatnim czasie informowało m.in. wiele organizacji pozarządowych. Opozycyjna telewizja Iran International podała we wtorek, że według jej informacji zginęło dotąd około 12 tysięcy osób. We wtorek irański urzędnik anonimowo przekazał Reutersowi, że w demonstracjach zginęło około dwóch tysięcy osób. Był to pierwszy raz, gdy ktoś z kręgów władz zabrał głos w sprawie dotychczasowej liczby ofiar.

W środę nowe szacunki przekazała organizacja Human Rights Activists in Iran (HRANA), mająca swoją siedzibę w Waszyngtonie. Udało jej się potwierdzić dotąd 2571 ofiar demonstracji, wśród których jest 12 osób niepełnoletnich i dziewięć osób niezaangażowanych w protesty, a także 147 osób powiązanych z irańskim rządem.

Media zauważają, że dokładne oszacowanie liczby ofiar jest trudne za sprawą m.in. tego, że w ostatnich pięciu dniach irańskie władze blokowały dostęp do internetu i zasięg telefoniczny. Rozbieżności w danych wynikają też z systematycznego ukrywania skali represji przez władze oraz z różnych metodologii stosowanych przez organizacje praw człowieka i media.

Protesty w Iranie

Protesty w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia i są związane z trudną sytuacją gospodarczą w kraju, w tym rosnącą inflacją. Demonstrujący podnoszą hasła wymierzone w rząd i władzę ajatollahów. W odpowiedzi władze nałożyły blokadę internetu, prowadzą represje i masowe aresztowania. Źródło, które cytuje CBS News, przekazało też, że irańskie siły bezpieczeństwa w ostatnim czasie pojawiały się w wielu szpitalach w Teheranie i, grożąc personelowi, domagały się przekazania nazwisk i adresów pacjentów, którzy byli leczeni z powodu obrażeń doznanych podczas protestów.

Stacja podała też, że potwierdziła autentyczność nagrania, na którym widać około 400 ciał ułożonych w stosy w kostnicy na przedmieściach irańskiej stolicy. Widać na nim prawdopodobnie personel medycyny sądowej dokumentujący makabryczne obrażenia oraz tłum ludzi próbujących zidentyfikować ofiary. Nagranie opublikował aktywista, który twierdzi, że otrzymał je od kogoś, kto w obliczu braku internetu przemierzył ponad 960 km, aby je udostępnić.

Według wielu ekspertów skala zabijania protestujących wydaje się przewyższać wszystko, co dotychczas miało miejsce na ulicach Iranu. Zagraniczne media twierdzą, że irańskie służby strzelają do protestujących. Zauważa się, że protesty przekształciły się w jeden z największych zrywów przeciwko władzom w Teheranie od czasu islamskiej rewolucji w 1979 roku.

Donald Trump we wtorek zachęcił Irańczyków, by dalej protestowali i obiecał, że "pomoc jest w drodze". Zapowiedział w wywiadzie dla CBS " bardzo mocne działania", jeśli Iran "zacznie wieszać protestujących".

Czytaj także: