Przed wydaniem ciał rodzinom "żądają zapłaty za kule"

Protesty w Teheranie (10.01.2026)
Antyrządowe protesty w Iranie
Źródło: Reuters
Funkcjonariusze sił bezpieczeństwa strzelają do protestujących w Iranie. Pielęgniarki i lekarze, którzy rozmawiali z BBC, mówili, co się dzieje w szpitalach. Represje są w całym kraju, ale tylko z niektórych miejsc udało się uzyskać nagrania wideo. Władze zdecydowały bowiem o zablokowaniu dostępu do internetu.

- Widziałem to na własne oczy: strzelali prosto w szeregi protestujących, a ludzie padali na ziemię - mówi drżącym głosem Omid. Mężczyzna obawia się, że zostanie namierzony przez służby. Przełamanie muru milczenia między Iranem a resztą świata wymaga ogromnej odwagi, biorąc pod uwagę ryzyko represji ze strony władz – zwraca uwagę BBC.

40-letni Omid - imię zmienione ze względów bezpieczeństwa - od kilku dni protestuje na ulicach małego miasta w południowym Iranie. Opisuje, że siły bezpieczeństwa w jego mieście otworzyły ogień z karabinów szturmowych do nieuzbrojonych demonstrantów. - Walczymy z brutalnym reżimem gołymi rękami - stwierdził.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trump "poinformowany o nowych wariantach uderzenia na Iran"

Protesty w Teheranie (10.01.2026)
Protesty w Teheranie (10.01.2026)
Źródło: Zuma / Forum

"Republika Islamska się nie cofnie"

Redakcja BBC otrzymała w zeszłym tygodniu podobne relacje o represjach. Od tego czasu władze ograniczyły dostęp do internetu, co utrudniło relacjonowanie wydarzeń z Iranu bardziej niż kiedykolwiek. Rząd zakazał lokalnej redakcji - BBC Persian - relacjonowania wydarzeń w Iranie.

W czwartek, w 12. noc demonstracji, odbył się jeden z największych ogólnokrajowych protestów antyrządowych. Wiele osób dołączyło do protestów po apelach Rezy Pahlawiego, wygnanego syna ostatniego szacha Iranu, obalonego w rewolucji islamskiej w 1979 roku.

Protesty wybuchają w wielu miastach
Protesty wybuchają w wielu miastach
Źródło: MAHSA /Middle East Images/ABACAPRESS.COM/PAP

Następnego dnia irański Najwyższy Przywódca Ali Chamenei powiedział: "Republika Islamska się nie cofnie". Wygląda na to, że największy rozlew krwi nastąpił po tym ostrzeżeniu, gdy siły bezpieczeństwa i Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wykonywały jego rozkazy - informuje BBC.

Irańskie władze oskarżyły Stany Zjednoczone i Izrael o podżeganie do niepokojów i potępiły "działania terrorystyczne" - donosiły media państwowe.

"Ten widok mnie załamał"

Młoda kobieta z Teheranu opisała, że ​​w zeszły czwartek czuła się jak w "dzień sądu". - Nawet odległe dzielnice Teheranu były pełne protestujących - zauważyła. - Ale w piątek siły bezpieczeństwa tylko zabijały, zabijały i zabijały. Ten widok tak mnie załamał, że całkowicie straciłam morale. Piątek był krwawym dniem - opowiedziała.

Jak mówiła, po zabójstwach ​​ludzie bali się wychodzić z domów i że wielu skandowało hasła w zaułkach czy nawet w domach. - Na wojnie obie strony mają broń. Tutaj ludzie tylko skandują hasła i giną. To wojna jednostronna - opisała kobieta.

Iran. Siły bezpieczeństwa tłumią protesty. Nagranie z ulic Meszhedu
Źródło: Nagranie z telefonu jednego z protestujących, ulice Meszhedu w Iranie

Naoczni świadkowie z Fardis, miasta na zachód od Teheranu, poinformowali, że w piątek członkowie paramilitarnych sił Basidż, należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), nagle zaatakowali protestujących, gdy na ulicach nie było policji.

Według świadków siły zbrojne, umundurowane i poruszające się na motocyklach, strzelały bezpośrednio do protestujących ostrą amunicją. W alejki wjeżdżały nieoznakowane samochody, a ich pasażerowie strzelali do mieszkańców, którzy nie brali udziału w protestach. - W każdej alejce zginęły dwie lub trzy osoby - powiedział jeden ze świadków.

Odcięci od świata

Zdaniem osób, które rozmawiały z dziennikarzami BBC Persian, rzeczywistość w Iranie jest trudna do wyobrażenia dla świata zewnętrznego, a liczba ofiar śmiertelnych podana dotychczas przez międzynarodowe media stanowi jedynie ułamek ich własnych szacunków.

Międzynarodowe media nie mogą swobodnie działać w Iranie i polegają głównie na irańskich organizacjach praw człowieka działających poza granicami kraju. W poniedziałek norweska organizacja Iran Human Rights (IHRNGO) poinformowała o śmierci co najmniej 648 protestujących w Iranie, w tym dziewięciu osób poniżej 18. roku życia.

Niektóre lokalne źródła i naoczni świadkowie podają bardzo dużą liczbę ofiar śmiertelnych w różnych miastach, od kilkuset do tysięcy. BBC zauważa, że irańskie władze jak dotąd nie przedstawiły oficjalnych statystyk.

Irańskie media poinformowały jednak, że podczas protestów zginęło 100 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, a protestujący - określani przez nich mianem "uczestników zamieszek" - podpalili dziesiątki meczetów i banków w różnych miastach.

Na nagraniach można zauważyć również podpalanie pojazdów policyjnych i niektórych budynków rządowych w różnych miejscach protestów.

Co się dzieje w szpitalach

Zeznania i nagrania wideo przesłane do BBC Persian pochodzą głównie z większych miast, takich jak Teheran, pobliski Karadż, Raszt na północy, Meszhed na północnym wschodzie i Szyraz na południu. Obszary te mają lepszy dostęp do internetu za pośrednictwem sieci satelitarnej Starlink.

Klatka kluczowa-151360
Podpalony meczet podczas protestów w Iranie
Źródło: Reuters

Informacje z małych miejscowości są skąpe, ponieważ ich dostęp do Starlinków jest bardzo ograniczony. Jednak liczba, spójność i podobieństwo relacji otrzymanych z różnych miast wskazują na surowość represji i powszechne stosowanie śmiercionośnej broni - podkreśla BBC.

Pielęgniarki i lekarze, którzy rozmawiali z brytyjską stacją, mówili, że widzieli wielu zabitych i rannych protestujących. Informowali, że szpitale w wielu miastach były przepełnione i nie były w stanie leczyć osób z poważnymi obrażeniami, zwłaszcza głowy i oczu. Niektórzy świadkowie twierdzili, że ciała były "ułożone jedno na drugim" i nie były przekazywane rodzinom.

Przed wydaniem ciał żądają "zapłaty za kule"

Na prowadzonym przez aktywistów kanale Vahid Online w Telegramie ujawniono drastyczne nagrania, w których widać ciała w Centrum Medycyny Sądowej Kahrizak w Teheranie. Wiele rodzin opłakuje ofiary lub próbuje je zidentyfikować.

Na jednym z filmów, prawdopodobnie z Kahrizaka, widać krewnych oglądających zdjęcia ciał wyświetlane na ekranie. Na ulicy widać z kolei ciała w czarnych workach.

Protesty w Iranie
Protesty w Iranie
Źródło: Middle East Images/ABACA / Abaca Press / Forum

Pracownik kostnicy na cmentarzu w Meszhedzie poinformował, że przed wschodem słońca w piątek rano przywieziono i natychmiast pochowano od 180 do 200 osób z poważnymi urazami głowy.

Źródło w Raszcie informowało BBC Persian, że w czwartek zwłoki 70 protestujących przewieziono do szpitalnej kostnicy w mieście. Według tego źródła siły bezpieczeństwa zażądały "zapłaty za kule" przed wydaniem ciał rodzinom.

Pracownik medyczny szpitala we wschodnim Teheranie poinformował BBC Persian, że w czwartek tego samego dnia przywieziono tam około 40 ciał.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ceny ropy w górę. Widmo ataku na Iran niepokoi inwestorów

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres powiedział w niedzielę, że jest "zszokowany doniesieniami o przemocy i nadmiernym użyciu siły przez władze irańskie wobec protestujących, w wyniku których w ostatnich dniach zginęli i zostali ranni".

- Chcę podkreślić, że niezależnie od liczby ofiar śmiertelnych, użycie śmiercionośnej siły przez siły bezpieczeństwa jest niepokojące - powiedział BBC Persian Mai Sato, Specjalny Sprawozdawca ONZ ds. sytuacji praw człowieka w Islamskiej Republice Iranu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: