Zachęcały do przeprowadzki na Bali. Zostały deportowane

TVN24 | Świat

Autor:
ft\mtom
Źródło:
PAP

W związku z serią wpisów na Twitterze, w których promowały poradnik, jak przeprowadzić się na Bali podczas pandemii COVID-19, dwie Amerykanki zostały deportowane z Indonezji i otrzymały półroczny zakaz wjazdu do kraju. Kobiety spotkały się z krytyką internautów, którzy zarzucali im wykorzystywanie uprzywilejowanej pozycji osób pochodzących z relatywnie zamożnego kraju. 

Kristen Gray, która przez ponad rok mieszkała w Indonezji wraz ze swoją partnerką, opublikowała na Twitterze historię swojej udanej przeprowadzki na tropikalną wyspę. Zachęcała też do kupna poradnika dla osób, które chciałyby przenieść się tam w czasie trwającej pandemii. Na obie kobiety spadła fala krytyki ze strony internautów, zaś miejscowe władze uznały, że Amerykanki złamały przepisy imigracyjne i odesłały je do USA.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Jak przeprowadzić się na Bali w czasie pandemii?

28-letnia Gray napisała w serii publicznych tweetów, że zdecydowała się na przeprowadzkę na Bali po tym, jak w Stanach Zjednoczonych długo nie mogła znaleźć pracy. Na początku 2020 roku ona i jej partnerka Saundra Michelle Alexander kupiły bilety do Indonezji w jedną stronę, a po wybuchu pandemii COVID-19 postanowiły pozostać w azjatyckim kraju.

Turystka pracowała jako graficzka, a w mediach społecznościowych zachwalała luksusowy styl życia, na który było ją stać w Indonezji. Zachęcała także do kupna napisanego przez siebie e-booka, w którym doradzała, jak przeprowadzić się na Bali w czasie pandemii.

Krytyka ze strony internautów

Opublikowane w ubiegły weekend wpisy wywołały jednak krytykę i dyskusję na temat przywilejów, jakimi cieszą się cudzoziemcy oraz modelu indonezyjskiej turystyki. Internauci z krajów Azji Południowo-Wschodniej oskarżyli Gray i Alexander o brak wrażliwości kulturowej, promowanie nieprawdziwego obrazu Indonezji, gentryfikacji i wykorzystywanie uprzywilejowanej pozycji relatywnie zamożnych osób z bogatego kraju do wygodnego życia i ignorowania prawa.

Niektórzy z internautów zaznaczali, że kobiety namawiały cudzoziemców do przylotów do kraju, który zamknął granice z powodu pogarszającej się sytuacji epidemicznej. Indonezja jest najmocniej w regionie dotknięta pandemią COVID-19. Według oficjalnych danych w 270-milionowym archipelagu zanotowano 952 tysiące zachorowań i blisko 30 tysięcy zgonów.

Kobiety, które podkreślały tolerancję obyczajową Balijczyków, spotkała także krytyka ze strony indonezyjskich mniejszości seksualnych. Osoby identyfikujące się ze społecznością LGBT zwracały uwagę, że choć homoseksualizm w większości Indonezji - kraju zdominowanego przez islam - jest legalny, to osoby LGBT mierzą się z przemocą i prześladowaniami ze strony policji.

Ostatecznie władze Indonezji stwierdziły, że prowadzenie przez Gray i Alexander biznesu i sprzedaż poradnika naruszało warunki wizy turystycznej, na podstawie której Amerykanki przebywały na Bali.

Odrzucają oskarżenia

Zanim kobiety odesłano do Los Angeles, bez możliwości powrotu przez 6 miesięcy, miejscowe media opublikowały ich wizerunki, bilety powrotne i paszporty. "Nie jestem winna, nie zostałam w kraju po terminie ważności wizy. Nie zarabiałam też w indonezyjskich rupiach w Indonezji. Opublikowałam wypowiedź na temat LGBT i jestem deportowana za LGBT" – powiedziała Gray miejscowym reporterom. Reprezentujący ją adwokat, Erwin Siregar, poinformował, że kobieta podtrzymuje, że jest niewinna, ale przeprasza, jeśli jej zachowanie uznano za obraźliwe.

Autor:ft\mtom

Źródło: PAP