"Zawsze jest strach, ale Ukraińcy wracają do domu w jakichkolwiek warunkach"

23 1825 tj cl-0024
Wasyl Bodnar w "Tak Jest" mówił negocjacjach pokojowych
Źródło: TVN24
My się nie poddajemy, bo walczymy o swoje - mówił w "Tak jest" ukraiński ambasador w Polsce Wasyl Bodnar. - Wierzymy w dobro, wierzymy w to, że następny rok przyniesie nam pokój i uda się zakończyć tę wojnę z takim rezultatem, który zadowoli całe społeczeństwo - dodał. Odniósł się też do reportaży i zbiórek dla Ukrainy organizowanych przez dziennikarza "Superwizjera" Michała Przedlackiego, którego określił mianem "ukraińskiego bohatera narodowego". - Teraz my jesteśmy jego dłużnikami - ocenił.

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar był gościem "Tak jest" w TVN24. Mówił o potencjalnym zakończeniu wojny w Ukrainie, nadziejach na przyszły rok i roli USA w negocjacjach pokojowych.

Odniósł się do powrotów swoich rodaków na święta do ojczyzny. - Zawsze jest strach, ale Ukraińcy wracają do domu w jakichkolwiek warunkach - podkreślał. - Oczywiście część czasu trzeba spędzać w piwnicy, chować się przed atakami rakietowymi i dronowymi. Ale z innej strony ludzie się przyzwyczaili - dodał.

OGLĄDAJ: Michał Przedlacki: Ukraińcy są straszni w boju
pc

Michał Przedlacki: Ukraińcy są straszni w boju

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

- Wierzymy w dobro, wierzymy w to, że następny rok przyniesie nam pokój i uda się zakończyć tę wojnę z takim rezultatem, który zadowoli całe społeczeństwo. Jesteśmy teraz w rozmowach bliżej, niż wcześniej było w ogóle możliwe, możemy w jakiś sposób podejść do rozwiązań pokojowych przy uczestnictwie trzeciej strony. Teraz jest strona amerykańska, która także z nami pracuje bardzo ściśle. I mamy nadzieję, że teraz się uda - kontynuował dyplomata.

"Chodzi o to, w jaki sposób strona amerykańska zapewni gwarancje pokoju"

- Determinacja narodu ukraińskiego jest dość silna i wola do walki także pozostaje. Tylko poziom tej wojny już przekroczył wszelkie możliwe oczekiwane terminy. I oczywiście, że chcemy załatwić tę sprawę w sposób sprawiedliwy. Wierzymy, że inne sprawy związane z powrotem terytorium, z powrotem naszych ludzi, z powrotem dzieci, które Rosja skradła, będą załatwione w sposób dyplomatyczny i polityczny - wyraził nadzieję Bodnar.

Ambasador podkreślił też konieczność określenia stabilnych gwarancji pokoju. - Tutaj chodzi o to, w jaki sposób strona amerykańska zapewni gwarancje pokoju, żeby były twarde, żeby te zasady były wsparte przez Kongres amerykański, żeby to było wiążące zobowiązanie - uzupełnił.

OGLĄDAJ: "Chersoń. Życie na celowniku", Wiesz, że przeżyli, bo oglądasz ten reportaż
cherson przedlacki reportaż

"Chersoń. Życie na celowniku", Wiesz, że przeżyli, bo oglądasz ten reportaż

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
OGLĄDAJ: Chowaj się lub zgiń
chersoń repo przedlacki

Chowaj się lub zgiń

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

- Trump im [Rosjanom - red.] nie wierzy, ale on patrzy na to chyba w sposób taki, że trzeba osiągnąć pokój. I negocjuje i z nami, i z nimi. Myślano, że my się łatwiej poddajemy. My się nie poddajemy, bo my walczymy o swoje. I teraz jest warunek główny dla nas, żeby te gwarancje zapewniły pokój, a nie jakiś tam czasowy rozejm - powiedział. Ocenił, że "jesteśmy bardzo blisko w negocjacjach". 

OGLĄDAJ: Ukraina pod presją. "Nikt nie wierzy w pokojowe zamiary Rosji"
pc

Ukraina pod presją. "Nikt nie wierzy w pokojowe zamiary Rosji"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Ambasador o działaniach Michała Przedlackiego. "Teraz my jesteśmy jego dłużnikami"

Bodnar mówił też o dziennikarzu "Superwizjera" Michale Przedlackim, który stworzył wiele reportaży z ogarniętej wojną Ukrainy, ale także prowadził wiele zbiórek na zakup wyposażenia dla armii ukraińskiej i ewakuację cywilów. Na portalu zrzutka.pl nadal trwają niektóre za zbiórek, między innymi na sprzęt do ewakuacji żołnierzy.

- On jest bardzo skromną osobą, ale on robi tyle, że to po prostu ratuje ludzkie życia - mówił ambasador Ukrainy o staraniach Przedlackiego. Określił dziennikarza mianem "ukraińskiego bohatera narodowego".

- Teraz my jesteśmy jego dłużnikami - ocenił.

OGLĄDAJ: "Rosjanie walą w zabudowania, oni ostatnim oddechem się jeszcze bronią"
pc

"Rosjanie walą w zabudowania, oni ostatnim oddechem się jeszcze bronią"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: