"Wypadek w dziwnych okolicznościach". Hiszpańskie media o przyczynach katastrofy kolejowej

Badanie miejsca wypadku kolejowego w pobliżu miasta Adamuz w Hiszpanii. Zdjęcie udostępnione przez hiszpańską służbę Guardia Civil
Zespół kryminalistyczny hiszpańskiej żandarmerii fotografuje szyny kolejowe na miejscu wypadku
Źródło: Reuters
Dziennik "El Mundo" przekazał, że śledztwo w sprawie niedzielnego wypadku kolejowego na południu Hiszpanii, w którym zginęło 39 osób, a ponad 100 zostało rannych, koncentruje się na usterce torów.

Przyczyną katastrofy kolejowej w Hiszpanii mogło być wadliwe łączenie elementów torów, co doprowadziło do przerwania linii kolejowej w wyniku ruchu pociągów i warunków atmosferycznych - przekazał "El Mundo".

Minister transportu Oscar Puente powiedział w poniedziałek, że śledztwo prowadzone przez Hiszpańską Komisję ds. Badania Wypadków Kolejowych (CIAF) i policję musi ustalić, czy przerwanie odcinka torów to przyczyna katastrofy, czy też jej skutek.

Jak dodał w wywiadzie dla kanału telewizyjnego La 2, śledczy nadal "zbierają dane, a teza (o przerwaniu torów jako przyczynie tragedii - red.) jest tylko jedną z wielu spekulacji".

Badanie miejsca wypadku kolejowego w pobliżu miasta Adamuz w Hiszpanii. Zdjęcie udostępnione przez hiszpańską służbę Guardia Civil
Badanie miejsca wypadku kolejowego w pobliżu miasta Adamuz w Hiszpanii. Zdjęcie udostępnione przez hiszpańską służbę Guardia Civil
Źródło: Guardia Civil/EPA/PAP

Wcześniej Puente określił wypadek w Adamuz jako "dziwny", ponieważ doszło do niego na prostym odcinku, który został odnowiony kilka miesięcy temu. Ponadto pociąg Iryo, największego prywatnego przewoźnika w kraju, został wyprodukowany zaledwie cztery lata temu, a jego ostatni przegląd przed katastrofą przeprowadzono w madryckich warsztatach Hitachi Rail w miniony czwartek, 15 stycznia.

Prezes Iryo: wypadek w dziwnych okolicznościach

Prezes Iryo Carlos Bertomeu również określił wypadek jako nietypowy. Z kolei państwowy przewoźnik Renfe wykluczył w poniedziałek błąd ludzki i nadmierną prędkość jako przyczynę katastrofy. - To wypadek w dziwnych okolicznościach - przyznał szef Renfe Alvaro Fernandez Heredia w wywiadzie radiowym. Jak ocenił, jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o przyczynach katastrofy.

Heredia dodał, że między pierwszym wykolejeniem a zderzeniem z drugim pociągiem minęło 20 sekund, co było zbyt krótkim czasem, aby uruchomić automatyczny system hamowania.

Jak poinformował portal 20minutos.es, związek zawodowy maszynistów Semaf już w sierpniu ostrzegał Adif, państwowego zarządcę infrastruktury kolejowej, m.in. o problemach z siecią trakcyjną na odcinku w Adamuz. W odpowiedzi Adif odrzucił jednak pomysł ograniczenia prędkości pociągów na linii Madryt-Sewilla.

Adif co najmniej osiem razy w ostatnich miesiącach ostrzegał o problemach technicznych w Adamuz, w tym z sygnalizacją, siecią trakcyjną i infrastrukturą, a problemy te były nawet tematem obrad w Senacie - poinformował dziennik "El Pais".

Katastrofa kolejowa w Hiszpanii
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii
Źródło: PAP/EPA/STR

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił w poniedziałek trzydniową żałobę narodową. Jak zapewnił, prawdziwe przyczyny wypadku zostaną ustalone. Szef rządu obiecał "całkowitą przejrzystość" śledztwa.

Niedzielna katastrofa to drugie największe tego typu zdarzenie w Hiszpanii w XXI wieku. W wypadku na kolei w Galicji, do którego doszło w 2013 roku, zginęło 80 osób.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: