Amerykański departament sprawiedliwości opublikował w piątek około trzech milionów stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina. Wśród nich jest dokument z 13 grudnia 2017 roku, będący podsumowaniem informacji przekazanych przez poufne źródło osobowe FBI. Można w nim przeczytać, że według informatora "Epstein był menedżerem majątku prezydenta Władimira Putina i świadczył te same usługi prezydentowi Zimbabwe Robertowi Mugabe". Nie podano dodatkowych szczegółów. Dokument jest opatrzony klauzulą "tajne" i "nie dla obcokrajowców" (NF).
Dokument zawiera też szereg innych twierdzeń informatora, którego tożsamość została zamazana w dokumencie. Osoba ta twierdziła również m.in., że Epstein "miał posiadłość w Nowym Meksyku, dokąd zwabiał i [gdzie - red.] nagrywał nieletnie dziewczęta", "miał haki na innych ludzi" oraz spotkał się z Donaldem Trumpem na lunchu wiosną 2015 roku, tj. długo po tym, gdy Trump miał zerwać wieloletnią znajomość z Epsteinem.
Kontakty Epsteina z Rosjanami
Z pozostałych dokumentów opublikowanych przez resort sprawiedliwości wynika, że Epstein utrzymywał kontakty z szeregiem Rosjan mających powiązania z Kremlem. W jednym z e-maili do rosyjskiego miliardera Władisława Doronina napisał, że zna "przyjaciela Putina", wielokrotnie też omawiał możliwość spotkania z samym Putinem, zabiegając o zorganizowanie rozmów z rosyjskim przywódcą u byłego premiera Norwegii Thorbjorna Jaglanda.
W 2013 roku z kolei powiedział byłemu premierowi Izraela Ehudowi Barakowi, że nie zgodził się na propozycję spotkania z Putinem w czasie forum ekonomicznego w Petersburgu, dodając że "jeśli [Putin - red.] chce się spotkać, będzie musiał wydzielić prawdziwy czas i prywatność".
W 2018 roku przed spotkaniem Trumpa z Putinem w Helsinkach Epstein polecił Jaglandowi, by przekazał szefowi MSZ Rosji Siergiejowi Ławrowowi, że chętnie podzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat Trumpa, jak czynił to w rozmowach ze zmarłym ambasadorem Rosji przy ONZ Witalijem Czurkinem.
Jak jeszcze w ubiegłym roku ujawniła grupa Dossier Center, związana z rosyjskim biznesmenem opozycjonistą Michaiłem Chodorkowskim, Epstein utrzymywał bliskie kontakty z Siergiejem Bieliakowem, który zajmował się organizacją międzynarodowego forum ekonomicznego w Petersburgu (SPIEF), a według Dossier był w istocie agentem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).
Epstein pisał też, że propozycje spotkania składał mu wiceszef Banku Centralnego Rosji Aleksiej Simanowski, którego określił jako człowieka odpowiedzialnego za rosyjską odpowiedź na zachodnie sankcje. W e-mailu do norweskiego dyplomaty Terje Roda-Larsena z 2014 roku Epstein pisał, że chciałby zasięgnąć w tej sprawie opinii Billa Burnsa, wówczas wiceszefa Departamentu Stanu USA (2011-2014), a późniejszego szefa CIA (2021-2025), z którym Epstein wielokrotnie się spotykał. W latach 2005-2008 Burns był ambasadorem USA w Rosji.
Już wcześniej ujawnione akta dowodziły też, że Epstein korzystał z usług PR Marii Drokowej, byłej protegowanej znanego doradcy Putina Władisława Surkowa, która zasłynęła jako prominentna działaczka proputinowskiej młodzieżówki Nasi, a później założyła fundusz inwestycyjny w Dolinie Krzemowej.
Opracował Maciej Wacławik / az
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Mikhail Svetlov/Getty Images