Świat

Dominikańska dziennikarka dla TVN24: Część zdjęć widziałam. Są na nich dzieci w wyzywających pozach

Świat

Dominikańska dziennikarka: 86 tys. zdjęć, dzieci w wyzywających pozach
tvn24Wojciech G. przebywa w polskim areszcie

Prokuratorzy z Dominikany zamierzają pojawić się na polskim procesie - mówi w rozmowie z TVN24 o sprawie podejrzanego o molestowanie ks. Wojciecha G. Alicia Ortega Hasbun, dominikańska dziennikarka, która pierwsza opisała sprawę. - Cała społeczność Juncalito jest wstrząśnięta czynami tego człowieka. (...) Mieszkańcy Dominikany domagają się najwyższej kary - dodaje.

Dziennikarka mówi, że prokuratorzy mówią, że znaleźli na komputerze podejrzanego 86 tysięcy zdjęć i nagrań wideo. - Część z nich widziałam. Niektóre przedstawiały dzieci pozujące w stringach. Śledczy sądzą, że zdjęcia zostały wykonane na plebanii kościoła w Juncalito. Wskazują na to ozdoby na ścianach. Znaleźli też zdjęcia dzieci w strojach gladiatorów i w różnych wyzywających pozach - dodaje.

Przyznaje, że miała dostęp do niektórych nagrań wideo.

- Ale na żadnym z nich nie widziałam twarzy księdza G. Rozmawiałam też ze swoimi źródłami w prokuraturze i nie mam informacji, by na zdjęciach był sam podejrzany. Nie wiemy, czy takie materiały istnieją, nasze źródła tego nie potwierdzają - podkreśla.

"To potworna sprawa"

Alicia Ortega Hasbun przekazała, że prokuratorzy z Dominikany zamierzają pojawić się na polskim procesie. - Chcą tu reprezentować ofiary najlepiej jak potrafią. Chodzi też o to, by w razie potrzeby odpowiedzieć na ewentualne pytania - tłumaczy.

- Pamiętajmy, że to potworna sprawa. Co najmniej siedmioro dzieci zgłosiło się do władz, by opowiedzieć o wykorzystywaniu. Cała społeczność Juncalito jest wstrząśnięta czynami tego człowieka. To także dramat dla tamtejszego kościoła. Ludzie przestali do niego przychodzić. I jeszcze te młode ofiary... Ich życie już nigdy nie będzie takie samo - zauważa.

"Nie widziałam twarzy księdza G."
"Nie widziałam twarzy księdza G."tvn24

"Musimy pogodzić się z procesem w Polsce"

Według dziennikarki sprawa księdza G. jest niezwykle ważna dla władz Dominikany, tamtejszych mieszkańców i mediów.

- Gdyby to od nas zależało, proces toczyłby się u nas, a nie w Polsce. Ale ponieważ Wasz kraj nie dokonuje ekstradycji swoich obywateli, musimy pogodzić się z procesem w Polsce - mówi.

I kontynuuje: - Mieszkańcy Dominikany domagają się najwyższej kary. Z tego, co wiemy, także od dziennikarzy TVN, księdzu może grozić do 12 lat więzienia. Gdyby spytać o to ludzi tu, na miejscu - to za mało. Domagaliby się dla niego dożywocia. Ale liczymy na sprawiedliwość. Także dla tych małych dzieci, które przecież były siłą prowadzone do kościoła przez rodziców, gdy ci nie wiedzieli, że ich synowie są tam molestowani.

"Musimy pogodzić się z procesem w Polsce"
"Musimy pogodzić się z procesem w Polsce"tvn24

"Chcemy, by ten ksiądz dostał to, na co zasługuje"

- Byliśmy w szoku, gdy dowiedzieliśmy się, że ksiądz G. dopuszczał się molestowania dzieci także w Polsce. Nikt nie spodziewał się, że to miało miejsce jeszcze zanim przyleciał on na Dominikanę. Ale uważa się tu, że skoro o podobne czyny podejrzewa się go w Polsce, to to wzmacnia tylko ciążące na nim zarzuty i daje szansę na surowszy wyrok - przekonuje.

Według Alicji Ortegi Hasbun, na Dominikanie uważa się, że reakcja w tej sprawie powinna wyjść od całego Kościoła Katolickiego. - Papież Franciszek jest w tej sprawie nieugięty. Podkreślił już, że Kościół nie będzie tolerował takiego zachowania. Trzeba też pamiętać, że Dominikana dwa razy padła ofiarą takich nadużyć. Pierwsza sprawa dotyczy księdza Wojciecha G. - druga eksnuncjusza W. Więc to podwójny cios dla Republiki Dominikany. Dlatego żądamy sprawiedliwości i kary. Chcemy, by ten ksiądz dostał to, na co zasługuje za wykorzystanie tych wszystkich dzieci.

"Prokuratorzy zamierzają się pojawić na polskim procesie"
"Prokuratorzy zamierzają się pojawić na polskim procesie"tvn24

Autor: nsz/kka / Źródło: tvn24

Raporty: