Po katastrofie na lotnisku w Miami Amazon zrywa współpracę z przewoźnikiem

Katastrofa samolotu w Miami
Katastrofa samolotu transportowego linii Prime Air w Miami
Źródło wideo: Cable News Network Inc. All rights reserved 2026/ Reuters
Źródło zdj. gł.: EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Amazon wstrzymał współpracę z przewoźnikiem towarowym 21 Air, którego samolot rozbił się podczas lądowania w Miami. Dokładne przyczyny tej decyzji nie zostały podane. W katastrofie zginęło pięć osób.

Jak poinformował Reuters, firma Amazon wstrzymała współpracę z przewoźnikiem cargo 21 Air. Samolot tego przewoźnika, w barwach należącej do Amazona fimy logistycznej Prime Air, rozbił się podczas lądowania 6 września w Miami. Zginęło pięć osób, a pięć kolejnych zostało rannych.

"Po tragicznym zdarzeniu, do którego doszło w miniony weekend, wspieraliśmy dochodzenie i analizowaliśmy okoliczności wypadku, a teraz zdecydowaliśmy się wstrzymać współpracę z 21 Air - operatorem lotu nr 7598" – przekazała agencji Reuters rzeczniczka Amazona, Kelly Nantel.

Katastrofa samolotu Prime Air w Miami
Katastrofa samolotu Prime Air w Miami
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/D.A. VARELA

Piloci rozważali przerwanie lądowania

Do katastrofy doszło wczesnym popołudniem czasu lokalnego. Lecący z San Juan w Portoryko samolot towarowy Boeing 767-300 linii Prime Air, po przyziemieniu na lotnisku w Miami zjechał z pasa startowego, staranował stojące na parkingu samochody i zatrzymał się na przyległym do lotniska polu. Maszyna została poważnie uszkodzona.

Samolot, który uczestniczył w zdarzeniu, to 32-letni Boeing 767-300, który wcześniej, w latach 1994-2015 służył w kilku innych liniach lotniczych jako maszyna pasażerska.

Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), która prowadzi dochodzenie w sprawie katastrofy, poinformowała w zeszłym tygodniu - powołując się na dane z rejestratora parametrów lotu - że piloci już po przyziemieniu maszyny rozważali przerwanie lądowania.

NTSB podała również, że jeden z pilotów ostrzegał, że samolot leci "zbyt szybko". To stwierdzenie padło na nieco ponad minutę przed przyziemieniem na pasie, z którego wypadł później samolot.

"Wciąż koncentrujemy się na wspieraniu rodzin i bliskich osób dotkniętych tym wypadkiem, a także na ścisłej współpracy z NTSB oraz wszystkimi naszymi partnerami, takimi jak Amazon, w trakcie trwającego dochodzenia. Jesteśmy pewni naszych zasad bezpieczeństwa, procedur oraz szkoleń" - przekazała spółka 21 Air w oświadczeniu dla agencji Reuters.

Źródło: Reuters
Czytaj także: