Praski plac Pod Kasztanami od poniedziałku nosi imię Borysa Niemcowa. W czwartek, w piątą rocznicę zabójstwa rosyjskiego opozycjonisty, w czeskiej stolicy wymieniono tabliczki. Przy placu mieści się między innymi ambasada Rosji.
O zmianie nazwy placu Pod Kasztanami na plac Borysa Niemcowa radni Pragi zdecydowali w poniedziałek. W czwartek przy wymianie tabliczek asystowało kilkadziesiąt osób z flagami Czech i Unii Europejskiej oraz portretami polityka zastrzelonego w pobliżu Kremla, na moście na rzece Moskwie.
- Dziękuję wszystkim, którzy zgadzali się na zmianę nazwy, a także tym, którym się to nie podobało – powiedziała córka zamordowanego, Żanna Niemcowa. - Właściwa demokracja polega na wysłuchaniu wszystkich poglądów, wszystko jedno, jakie są - podkreśliła.
Niemcow był wicepremierem Rosji w latach 1997–1998 w ekipie prezydenta Borysa Jelcyna. Stał się krytykiem prezydenta Władimira Putina, piętnował korupcję i występował przeciwko zaangażowaniu Rosji w konflikt na Ukrainie. Zabójców opozycjonisty ujęto i skazano, ale proces nie ujawnił zleceniodawców zbrodni.
"Polityczny gest wobec Rosji"
Radni prascy zdecydowali również, że jedna z alei w parku Stromovka, znajdującym się w tej samej dzielnicy Bubenec, będzie nazywać się promenadą Anny Politkowskiej, dla upamiętnienia zamordowanej w 2006 roku rosyjskiej niezależnej dziennikarki. Zdaniem burmistrza Pragi Zdenka Hriba zmiana nazwy jest "politycznym gestem wobec Rosji i wyrazem solidarności z rosyjską opozycją oraz ruchem praw człowieka".
Autorka/Autor: asty//rzw
Źródło: PAP