TVN24 | Świat

Chiny naruszają strefę powietrzną. Prezydent Tajwanu: upadek naszego kraju miałby katastrofalne skutki dla pokoju w regionie

TVN24 | Świat

Autor:
asty,
pp
//now
Źródło:
PAP

Gdyby Tajwan upadł, konsekwencje dla pokoju w regionie i systemu sojuszniczego byłyby katastrofalne - ostrzegła prezydent Tajwanu Caj Ing-wen, zwracając się do demokratycznych krajów na łamach amerykańskiego magazynu "Foreign Affairs". We wtorek pobity został dotychczasowy rekord, gdy w ciągu jednego dnia do strefy identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu wtargnęło 56 chińskich samolotów. Prezydent USA Joe Biden przekazał, że podczas rozmowy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem poruszył kwestię Tajwanu i obaj mieli się zgodzić, by trzymać się "porozumienia".

Kraje demokratyczne powinny pamiętać, że gdyby Tajwan miał upaść, konsekwencje dla pokoju w regionie i systemu sojuszniczego byłyby katastrofalne - ostrzegła we wtorek na łamach amerykańskiego magazynu "Foreign Affairs" prezydent Tajwanu Caj Ing-wen. Artykuł został opublikowany w okresie eskalacji napięć w Cieśninie Tajwańskiej.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Tylko od piątku południowo-zachodnia część strefy identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu (ADIZ) została naruszona w sumie 150 razy przez wojskowe samoloty chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, w tym myśliwce Shenyang J-16 i SU-30 oraz samoloty bombowe Xian H-6, zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych.

We wtorek pobity został dotychczasowy rekord, gdy w ciągu jednego dnia do ADIZ wtargnęło 56 chińskich samolotów. - Pomimo tych niepokojących wydarzeń mieszkańcy Tajwanu dali całemu światu jasno do zrozumienia, że demokracja nie podlega negocjacjom - oznajmiła Caj.

Prezydent Tajwanu wyraża "otwartość na dialog z Pekinem"

- Wobec niemal codziennych wtargnięć ze strony Armii Ludowo-Wyzwoleńczej nasze stanowisko w stosunku do sytuacji w Cieśninie pozostaje niezmienne: Tajwan nie ugnie się pod presją, ale też nie stanie się awanturnikiem, nawet jeśli pozyska poparcie międzynarodowej społeczności - dodała.

Prezydent podkreśliła, że Tajwan nadal będzie "wyrażać (...) otwartość na dialog z Pekinem, jak to czyni nasza administracja od 2016 roku, o ile dialog ten będzie przebiegał w duchu otwartości i bez politycznych warunków wstępnych". Od czasu objęcia władzy prezydent Caj wielokrotnie deklarowała gotowość do podjęcia rozmów z rządem Chin.

- Stopniowo dostrzegając zagrożenia, jakie stwarza Komunistyczna Partia Chin, kraje powinny również uświadamiać sobie wartość współpracy z Tajwanem. Powinny pamiętać, że upadek Tajwanu miałby katastrofalne skutki dla pokoju w regionie i systemu sojuszniczego demokracji. Oznaczałoby to, że w dzisiejszej globalnej konfrontacji wartość autorytaryzmu ma przewagę nad demokracją - ostrzegła Caj.

Chiny i Tajwan PAP/ Adam Ziemienowicz

Prezydent podkreśliła, że w ostatnich latach Tajwan rozpoczął serię inicjatyw, które mają na celu wzmocnienie obronności, w tym inwestycje w siły powietrzne.

Tajwan zwiększa nakłady na zbrojenia

We wrześniu władze Tajwanu zapowiedziały również przeznaczenie przez najbliższe pięć lat dodatkowych 9 miliardów dolarów na zbrojenia. Jak podała w środę agencja Reutera, prawie 65 proc. z budżetu obronnego ma zostać przeznaczonych na okręty wojenne i pociski ziemia-powietrze. Priorytetem ma być też modernizacja sił powietrznych.

Prezydent Caj zaznaczyła, że Tajwan współpracuje ze swoimi sojusznikami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi, by zapewnić pokój w regionie Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku. - Tajwan nie dąży do konfrontacji militarnej. Mamy nadzieję na pokojową, stabilną, przewidywalną i wzajemnie korzystną koegzystencję z sąsiadami. Jednakże jeśli demokracja i styl życia Tajwanu będą zagrożone, zrobimy wszystko w swojej mocy, żeby się bronić - podsumowała prezydent.

Biden: Xi Jinping zapewnił, że będzie się stosował do porozumienia w sprawie Tajwanu

Do eskalacji napięć spowodowanych przez bezprecedensową liczbę naruszeń strefy identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu przez chińskie samoloty wojskowe odniósł się we wtorek prezydent USA Joe Biden. Powiedział, że podczas rozmowy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem poruszył kwestię Tajwanu.

- Zgodziliśmy się, że będziemy stosować się do porozumienia w sprawie Tajwanu. Wyjaśniliśmy mu, że nie sądzę, że powinien robić cokolwiek poza stosowaniem się do porozumienia - powiedział Biden pytany przez dziennikarzy po powrocie z wizyty w Michigan. Nie jest jasne, o jakim porozumieniu mówił Biden ani to, czy jego wypowiedź dotyczyła nowej rozmowy z Xi, czy tej przeprowadzonej przez telefon we wrześniu. Biały Dom nie informował wcześniej o kolejnej rozmowie obu przywódców.

W poniedziałek Biały Dom stwierdził, że USA są w kontakcie z chińskimi dyplomatami, przekazując "jasne sygnały" Pekinowi. W środę w Zurichu dojdzie do spotkania doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego prezydenta, Jake'a Sullivana ze swoim chińskim odpowiednikiem Yangiem Jiechi. Będzie to ich drugie spotkanie po lutowym szczycie na Alasce, który zakończył się dyplomatyczną awanturą. Według "Financial Times" rozmowy będą dotyczyć ewentualnego wirtualnego spotkania prezydentów USA i Chin. Wcześniej ten sam dziennik donosił, że Xi podczas wrześniowej rozmowy z Bidenem odmówił oferty spotkania na szczycie.

CZYTAJ TAKŻE: Napięta sytuacja na szczycie USA-Chiny w Anchorage >>>

Według rzeczniczki Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu Emily Horne celem rozmowy Sullivana z Yangiem jest "odpowiedzialne zarządzanie relacjami" obu potęg.

Autor:asty, pp //now

Źródło: PAP