Przywódcy Unii Europejskiej chcą, żebyśmy wspólnie pracowali nad porozumieniem. To jest to, co widzę i słyszę - powiedziała w czwartek premier Wielkiej Brytanii Theresa May po spotkaniu z przewodniczącym Donaldem Tuskiem. Szef Rady Europejskiej ocenił jednak, że wspólna rozmowa nie przyniosła przełomu.
Donald Tusk oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker rozmawiali w Brukseli z szefową brytyjskiego rządu, która próbuje uzyskać od strony unijnej zapisy dające jej szanse na zapewnienie zgody w Izbie Gmin na umowę dotyczącą warunków wyjścia jej kraju z UE.
Meeting PM @theresa_may on how to overcome impasse on #brexit. Still no breakthrough in sight. Talks will continue. pic.twitter.com/vn2CVybc1j
— Donald Tusk (@eucopresident) 7 lutego 2019
"Spotkanie z premier Theresą May o tym, jak przezwyciężyć impas dotyczący brexitu. Wciąż nie widać przełomu na horyzoncie. Rozmowy będą kontynuowane" - napisał na Twitterze Tusk.
"Przywódcy Unii chcą, żebyśmy wspólnie pracowali"
Zdaniem Theresy May, która po rozmowie z Tuskiem zabrała głos podczas konferencji prasowej, "przywódcy Unii chcą, żebyśmy wspólnie pracowali nad porozumieniem". - To jest to, co widzę i słyszę - dodała.
- Podkreśliłam, że powinniśmy wspólnie pracować, żeby bliska relacja między Wielką Brytanią a Unią została zachowana - powiedziała premier, komentując szczegóły spotkania.
- Zaznaczyłam w rozmowie z przewodniczącym Tuskiem, że ton jego wczorajszej wypowiedzi był niewłaściwy i powoduje niepotrzebne poruszenie - powiedziała May.
Odniosła się w ten sposób do środowej wypowiedzi Donalda Tuska. Na zakończenie wspólnej konferencji z irlandzkim premierem Leo Varadkarem szef RE oświadczył, że "zastanawiał się, jak wygląda specjalne miejsce w piekle dla tych, którzy promowali brexit bez choćby szkicu planu tego, jak go bezpiecznie przeprowadzić".
"Zdecydowana, ale konstruktywna"
Podczas czwartkowej wizyty w Brukseli Theresa May spotkała się także z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claudem Junckerem. We wspólnym oświadczeniu ich dyskusja została opisana jako "zdecydowana, ale konstruktywna".
- Przewodniczący Juncker podkreślił, że UE27 nie otworzy ponownie umowy o wyjściu, która stanowi wyważony kompromis między Unią Europejską a Wielką Brytanią i w której obie strony poczyniły znaczne ustępstwa, aby dojść do porozumienia - powiedział na konferencji prasowej po rozmowach rzecznik KE Margaritis Schinas.
Jak dodał, relacjonując wspólne oświadczenie wydane przez Junckera i May, przewodniczący KE wyraził jednak swoją gotowość, by dodać sformułowania do deklaracji politycznej uzgodnionej przez UE27 i Wielką Brytanię, "aby być bardziej ambitnym pod względem treści i szybkości, jeśli chodzi o przyszłe stosunki między Unią Europejską a Wielką Brytanią".
Juncker i May zgodzili się, że powinno dojść do spotkania zespołów negocjacyjnych, podczas których przeprowadzono by rozmowy na temat tego, czy można znaleźć sposób na uzyskanie jak najszerszego wsparcia umowy w brytyjskim parlamencie, przestrzegając jednocześnie wytycznych negocjacyjnych uzgodnionych przez Radę Europejską.
Autor: ft/ja/kwoj / Źródło: PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/eucopresident