Wielka Brytania za chwilę się przekona, że mimo iż jest silną gospodarką, to jednak bez Unii Europejskiej znaczy o wiele mniej - przekonywał we "Wstajesz i weekend" dr Bartłomiej E. Nowak z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.
O północy z 31 stycznia na 1 lutego 2020 roku czasu środkowoeuropejskiego (godzina 23 w Wielkiej Brytanii) Zjednoczone Królestwo opuściło Unię Europejską. Po trzech i pół roku od referendalnego "nie" Brytyjczyków dla Wspólnoty, brexit stał się faktem. Teraz obie strony czeka 11-miesięczny okres przejściowy, w trakcie którego odbywać się będą negocjacje w sprawie przyszłych relacji Londynu z Brukselą.
BREXIT FAKTEM. CZYTAJ RAPORT SPECJALNY >>>
"Bardzo skromna wersja współpracy na przyszłość"
Jak ocenił gość "Wstajesz i weekend" dr Bartłomiej E. Nowak, w okresie przejściowym "nie będzie wielkiego bum".
- Przede wszystkim mamy porozumienie, co oznacza, że Wielka Brytania wychodzi (z Unii Europejskiej - red.) w sposób kontrolowany - podkreślił ekonomista.
Jak wyjaśnił, brytyjskiemu rządowi zależy, by wynegocjować teraz nowe porozumienie z "27".
- Jest to założenie zupełnie nierealistyczne. Jeżeli się spojrzy na historię negocjacji porozumień handlowych, to one, po pierwsze, zajmują kilka lat, po drugie, będzie musiało ratyfikować je 27 państw Unii Europejskiej i ten proces będzie szedł zazwyczaj przez parlamenty. Więc to będzie duża i trudna rzecz - przekonywał Nowak.
Zwrócił też uwagę, że brytyjski premier Boris Johnson będzie negocjował porozumienie o handlu z UE, a "85 procent brytyjskiego PKB oparte jest o usługi". - To będzie bardzo skromna wersja współpracy na przyszłość i Wielka Brytania wyłącznie na tym straci. Zresztą Unia Europejska też - ocenił gość "Wstajesz i weekend".
"Wielki okres niepewności"
Wielka Brytania poza Unią Europejską to także nowa rzeczywistość dla imigrantów na Wyspach, w tym dla Polaków, którzy do tej pory, jako obywatele UE, przebywali w Zjednoczonym Królestwie na uprzywilejowanych warunkach.
- W ciągu roku Polacy będą musieli aplikować o swój nowy status, o to żeby Wielka Brytania przyznała im pewne prawa - wyjaśnił ekonomista. Chodzi o status osiedlonego, który umożliwi im pozostanie na Wyspach po okresie przejściowym.
- Teoretycznie prawa tych, którzy przebywają na Wyspach Brytyjskich, nie powinny się zmienić. Ale jest jedno słowo, które czyni różnicę. Tam nie ma słowa "rejestrować się" jako ludzie, którzy tam mieszkają, ale jest słowo "ubiegać się", co oznacza, że rząd brytyjski będzie oceniał każdy przypadek z osobna, jakie taki obywatel ma prawa, czy może zostać, czy nie - tłumaczył Nowak.
Jego zdaniem, "to jest wielki okres niepewności". - Jeżeli Johnson nie wynegocjuje kolejnego porozumienia, to będziemy znowu żyli w okresie przejściowym, w którym nie znamy reguł - ostrzegał.
Nie takie Zjednoczone Królestwo
Brexit podzielił nie tylko Unię Europejską, ale i samo Zjednoczone Królestwo. Przeciwko opuszczeniu Wspólnoty opowiadały się bowiem zarówno Szkocja, jak i Irlandia Północna, w których coraz głośniej słychać apele proniepodległościowe.
- Myślę, że to jest koniec w ogóle Zjednoczonego Królestwa - ocenił Nowak. Jego zdaniem "historycznie rzecz biorąc, Irlandia (Irlandia Północna i Republika Irlandii - red.) będzie chciała być całością". - To są procesy, w których Wielkiej Brytanii będzie coraz trudniej zarządzać Zjednoczonym Królestwem - stwierdził ekonomista.
To jest koniec w ogóle Zjednoczonego Królestwa.dr Bartłomiej E. Nowak z Akademii Finansów i Biznesu Vistula
"Nie są aż tak wielcy, jak im się wydaje"
Wielu zwolenników brexitu wskazywało na korzyści, jakie rozwód z UE przyniesie brytyjskiej gospodarce. Gość "Wstajesz i weekend" nie był jednak zbyt optymistyczny w tej kwestii.
- 55 procent wzrostu brytyjskiego PKB wynikało tyko z faktu, że Wielka Brytania była częścią jednolitego rynku unijnego - zauważył.
Podkreślił też, że według wszystkich analiz rządu brytyjskiego i brytyjskich instytucji, "to jest wybór między złym, a bardzo złym scenariuszem". - Wielka Brytania będzie w zdecydowanie gorszej pozycji niż byłaby, gdyby z Unii Europejskiej nie wyszła - przekonywał.
- Za chwilę się przekonają, że nie są aż tak wielcy, jak im się wydaje. (…) Wielka Brytania za chwilę się przekona, że pomimo iż jest silną gospodarką na świecie, jedną z najważniejszych, to jednak bez Unii Europejskiej znaczy o wiele mniej - dodał Nowak.
ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:
Autorka/Autor: momo//plw
Źródło: TVN24