Johnson przedstawi Unii propozycje w sprawie brexitu. "Są dobre i kreatywne"

UE27 zgodziła się, że zaakceptuje wniosek o przedłużenie brexitu do 31 stycznia 2020 roku
UE27 zgodziła się, że zaakceptuje wniosek o przedłużenie brexitu do 31 stycznia 2020 roku
Źródło wideo: tvn24
By przełamać impas w sprawie brexitu, rząd Wielkiej Brytanii przedstawi Unii Europejskiej "bardzo konstruktywne i daleko idące" propozycje - powiedział we wtorek premier Boris Johnson. Dodał, że jego zdaniem będą one wystarczające, by przekonać unijnych liderów do zmiany porozumienia.

W rozmowie z BBC premier potwierdził, że plan zawierać będzie kontrole celne na granicy między Irlandią Północną a Irlandią, ale zastrzegł, że będą one "absolutnie minimalnie" i "nie będą wymagać nowej infrastruktury".

Zapytany, czy uważa, że Wielka Brytania proponuje wystarczająco dużo, by przekonać UE do zmiany porozumienia, Johnson odparł, że "absolutnie tak uważam".

- Zatem z całym szacunkiem dla wszystkich tych, którzy obecnie się tym niepokoją - zwłaszcza w Irlandii - uważamy, że nasze propozycje są dobre i kreatywne. Ale rozumiem również, że przed nami może być jeszcze trudna droga - mówił Johnson.

Irlandzka publiczna stacja RTE podała w nocy z poniedziałku na wtorek, że propozycje miałyby polegać na stworzeniu w odległości ok. 7-15 kilometrów od granicy po obu jej stronach serii punktów odprawy celnej, a transport towarów pomiędzy takimi punktami byłby monitorowany przy pomocy nadajników GPS lub podobnych urządzeń.

We wtorek rano Johnson wyjaśniał, że te przecieki "wprowadzają w błąd" i "są nieprawdziwe". Zastrzegł przy tym, że nie będzie teraz upubliczniał propozycji, które dopiero zostaną złożone.

UE poinformowała we wtorek, że nie otrzymała jeszcze z Londynu żadnych propozycji zastąpienia tzw. irlandzkiego backstopu.

Granica między Irlandią a Irlandią Północną
Granica między Irlandią a Irlandią Północną
Źródło zdjęcia: Reuters/PAP

Co dalej z brexitem?

Według brytyjskich źródeł rządowych plany przedstawione zostaną w najbliższych dniach, być może już w środę lub czwartek. Z kolei w piątek mają się odbyć rozmowy brytyjskiego ministra ds. wyjścia z UE Stephena Barclaya z głównym unijnym negocjatorem Michelem Barnierem. Dziennik "Financial Times" napisał we wtorek, że jeszcze przed weekendem Johnson będzie wiedział, czy jest szansa na porozumienie z Unią.

Aby Wielka Brytania wyszła z UE z umową, jej warunki powinny zostać uzgodnione przed szczytem UE w dniach 17-18 października. Zgodnie z obecnie obowiązującym terminem brexit ma nastąpić 31 października i Johnson zapewnia, że do tego doprowadzi, niezależnie, czy będzie to wyjście z umową, czy też bez niej.

Największą przeszkodą w osiągnięciu porozumienia jest sprawa granicy między pozostającą częścią Zjednoczonego Królestwa Irlandią Północną a należącą do UE Irlandią. Aby zapobiec powrotowi twardej granicy, co jest postrzegane jako zagrożenie dla pokoju, podczas negocjacji unijno-brytyjskich uzgodniono tzw. irlandzki backstop. Dopuszcza on, że do czasu znalezienia rozwiązania Zjednoczone Królestwo pozostałoby w unii celnej i niektórych elementach wspólnego rynku UE. Z tego powodu wynegocjowana przez rząd byłej premier Theresy May umowa została trzykrotnie odrzucona przez Izbę Gmin. Także jej następca, Boris Johnson, kategorycznie wyklucza utrzymanie backstopu.

Kalendarz brexitu
Kalendarz brexitu
Źródło zdjęcia: PAP/ Izba Gmin,DPA

Autor: ft\mtom / Źródło: PAP

Czytaj także: