"0 promili". Lekarze solidaryzują się z zatrzymanym kolegą

TVN24 | Świat

Autor:
tas\mtom
Źródło:
Radio Swoboda, TUT.by, PAP
Dziennikarze niezależnego portalu TUT.by wspierają akcję lekarzy "0 promili" TUT.by
wideo 2/33
TUT.by Dziennikarze niezależnego portalu TUT.by wspierają akcję lekarzy "0 promila"

Personel jednego ze szpitali w Mińsku zorganizował akcję poparcia kolegi przebywającego w areszcie. Arciom Sarokin trafił za kraty, bo zaprzeczył wersji władz, według której Raman Bandarenka, o którego śmiertelne pobicie oskarżani są milicjanci, był pijany. 

Raman Bandarenka wyszedł z domu 11 listopada, gdy zauważył, że zamaskowani mężczyźni zrywają biało-czerwono-białe flagi białoruskie. Został pobity przez tych zamaskowanych mężczyzn, a następnie przewieziony na komendę. Później trafił do szpitala. Mimo operacji 31-latek zmarł następnego dnia.

Raman Bandarenka dotkliwie pobity przez zamaskowanych sprawcówTUT.by

Komitet Śledczy w oficjalnej wersji wydarzeń powiadomił, że według ustaleń śledztwa milicja otrzymała zgłoszenie o bijatyce między "agresywnie nastawionymi mieszkańcami wieszającymi wstęgi" a osobami, które je zdejmowały. "Przybyli na miejsce funkcjonariusze milicji znaleźli mężczyznę z obrażeniami ciała i oznakami odurzenia alkoholem" – stwierdził Komitet. Mężczyzna został przewieziony na komisariat w celu – jak podał Komitet – wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, ale "w związku z pogorszeniem się jego stanu zdrowia wezwano do niego karetkę" i mimo udzielenia mu pomocy medycznej zmarł.

Oglądaj TVN24 w internecie>>>

Wersji tej trzymał się także prezydent Alaksandr Łukaszenka, przeciwko któremu protestują od sierpniowych wyborów prezydenckich tysiące Białorusinów.

Mińscy lekarze solidaryzują się z aresztowanym kolegą @motolkohelp/TUT.by

W odpowiedzi na twierdzenia władz w sprawie "odurzenia alkoholowego" lekarze pogotowia ratunkowego opublikowali na kanale Telegramu "Białe Chałaty" kartę wpisową Bandarenki, w której napisano, że miał "0 promili alkoholu we krwi". Taką informację oraz to, w jakim stanie Bandarenka został przywieziony do szpitala, dziennikarzom przekazał anestezjolog mińskiego klinicznego szpitala ratunkowego Arciom Sarokin.

"Ujawnienie tajemnicy medycznej"

20 listopada Sarokin został zatrzymany. Jego małżonka Natalia, również lekarka, opowiadała niezależnemu portalowi TUT.by, że w dniu zatrzymania jej męża w ich mieszkaniu dokonano rewizji. Sarokin został zatrzymany pod zarzutem "ujawnienia tajemnicy medycznej". W tym samym dniu został zatrzymany także administrator kanału "Białe Chałaty".

Prokuratura uznała, że działania tych osób "miały poważne konsekwencje, które wyrażały się w narastaniu napięć społecznych, tworzeniu atmosfery nieufności do właściwych organów państwowych, a także zachęcaniu obywateli do agresji i działań niezgodnych z prawem".

Akcja solidarności z lekarzami w redakcji TUT.by TUT.by

Teraz lekarze miejskiego klinicznego szpitala ratunkowego w Mińsku, w 108. dniu protestów przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki, ustawili się w szeregu przy ścianach, trzymając w rękach kartki z napisem "0 promili". Nawiązali tym samym do karty Ramana Bandarenki.

Akcje solidarności z lekarzami szpitala pogotowia zorganizowali też dziennikarze TUT.by. Dziennikarka tej redakcji, Kaciaryna Barysiewicz również trafiła do aresztu. Przygotowywała materiały do obszernej publikacji o Ramanie Bandarence.

Autor:tas\mtom

Źródło: Radio Swoboda, TUT.by, PAP

Źródło zdjęcia głównego: @motolkohelp/TUT.by

Tagi:
Raporty: