Świat

Awantura o szwedzkiego ambasadora. Białoruś: wcale go nie wydaliliśmy

Świat

Aktualizacja:
Wikipedia (CC-BY-SA)Ambasada Szwecji w Mińsku

Białoruś nie wydaliła ambasadora Szwecji, tylko podjęła decyzję o nieprzedłużaniu mu akredytacji - poinformowało w piątek białoruskie MSZ. Wcześniej szef dyplomacji Szwecji Carl Bildt powiedział, że jej ambasador został wydalony z Białorusi.

- Białoruska strona nie wydaliła szwedzkiego ambasadora. Podjęto decyzję o nieprzedłużaniu mu akredytacji - powiedział rzecznik białoruskiego MSZ Andrej Sawinych państwowej agencji BiełTA. Działalność nakierowana na zniszczenie

Zaznaczył, że ambasador Szwecji Stefan Eriksson pracuje w Mińsku już od mniej więcej 7 lat: "To długi okres. W tym czasie jego działalność była nakierowana nie na umocnienie białorusko-szwedzkich stosunków, tylko na ich zniszczenie". - Podjęta decyzja mieści się wyłącznie w ramach stosunków dwustronnych - podkreślił. - Jesteśmy gotowi podejmować wysiłki na rzecz zachowania konstruktywności w naszych kontaktach. Jednakże jeśli strona szwedzka będzie dążyć do zaostrzenia sytuacji, będziemy zmuszeni odpowiednio reagować - dodał.

"To skandal"

Wcześniej minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt poinformował o wydaleniu z Białorusi szwedzkiego ambasadora za działalność na rzecz obrony praw człowieka.

Wiadomość o wydaleniu ambasadora zamieścił na Twitterze. "To skandal. Pokazuje naturę reżimu [Alaksandra Łukaszenki]" - napisał Bildt.

Wyrzucony przez prawa człowieka

Oskarżenia Mińska pod adresem szwedzkiego ambasadora są bezpodstawne i ocenił, że białoruski autorytarny rząd prezydenta Alaksandra Łukaszenki zdenerwowało spotkanie dyplomaty z opozycją w Mińsku.

- W istocie chodzi o zaangażowanie Szwecji w sprawę demokracji i praw człowieka na Białorusi - powiedział w rozmowie przez telefon z dziennikarzami.

W konsekwencji nowy białoruski ambasador, który jeszcze nie przybył do Sztokholmu, "nie będzie mile widziany" - dodał.

Pluszaki punktem zapalnym

Irytację władz białoruskich wywołała akcja zrzucenia 4 lipca nad okolicami Mińska przez szwedzką awionetkę pluszowych misiów z apelami o wolność słowa. Awionetka pilotowana przez Szwedów wleciała na terytorium Białorusi nielegalnie. W związku z tą akcją Łukaszenka zdymisjonował szefa służb granicznych i dowódcę sił powietrznych za niedopełnienie obowiązków służbowych. Jeden z liderów białoruskiej opozycji Wiktar Iwaszkiewicz wyraził nadzieję, że reakcja Unii Europejskiej na wyproszenie z Białorusi ambasadora Szwecji będzie ostra. - Mogę tylko mieć nadzieję, że europejscy dyplomacji zajmą konsekwentne stanowisko i podejmą odpowiednie działania i sankcje, w tym ekonomiczne, wraz z żądaniem zwolnienia i rehabilitacji wszystkich więźniów politycznych - powiedział.

Unia rozważa "adekwatne kroki"

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton zapowiedziała, że incydentem zajmą się ambasadorzy krajów UE, włącznie z rozważeniem "adekwatnych kroków". Skrytykowała decyzję o wydaleniu ambasadora jako "sprzeczną z normami w stosunkach między krajami".

UE i Szwecja są zaangażowane w modernizację Białorusi i w szerzenie europejskich wartości, szczególnie demokracji, praw człowieka i praworządności - czytamy w opublikowanym w Brukseli oświadczeniu.

Stefan Eriksson jest na Białorusi bardzo ceniony przez wiele osób za to, że świetnie włada językiem białoruskim i wiele robi dla kultury białoruskiej. Osobiście przełożył na szwedzki utwory białoruskich autorów Wasyla Bykaua i Uładzimira Arłoua. Pomagał też w organizowaniu w Szwecji koncertów białoruskich zespołów.

Autor: jak//kdj / Źródło: PAP, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC-BY-SA)

Raporty: