TVN24 | Świat

"Alarm rakietowy! Biegniemy do schronu!"

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
asty,
pp//now
Źródło:
TVN24

Reporterzy CNN udostępnili nagranie, na którym widać ich ucieczkę do schronu po alarmie rakietowym. W programie "Dzień po dniu" w TVN24 mieszkająca w Izraelu Polka, blogerka Karolina van Ede-Tzenvirt, relacjonowała, jak przebiegał atak. - Zaczęły latać nad nami rakiety. Widzieliśmy, jak izraelski system antyrakietowy je rozbija – mówiła.

W wtorek po godzinie 20 czasu polskiego Siły Obronne Izraela opublikowały w mediach społecznościowych w internecie nagranie przedstawiające "moment, w którym Żelazna Kopuła [izraelski system antyrakietowy – przyp. red.] przechwyciła grad rakiet nad Tel Awiwem i środkowym Izraelem".

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Polka mieszkająca na co dzień w Izraelu, autorka bloga o tym kraju Karolina van Ede-Tzenvirt relacjonowała w programie "Dzień po dniu" w TVN24, jak przebiegały ataki. Mówiła, że syreny alarmowe wybrzmiały w Jerozolimie już w poniedziałek. Sytuacja powtórzyła się we wtorek, ale tym razem w Tel Awiwie. - Zaczęły latać nad nami rakiety. Widzieliśmy, jak izraelski system antyrakietowy je rozbija – mówiła. - Nie było to przyjemne uczucie. Dzieci się przestraszyły – dodała.

Karolina van Ede-Tzenvirt zwróciła uwagę, że gdy w Tel Awiwie podniesiono alarm, w schronach ukryło się bardzo dużo ludzi. - Byliśmy dwa razy w różnych schronach publicznych, w których było pełno dzieci i ludzi z bloków. Ludzie byli w piżamach – opowiadała.

"W schronach publicznych było pełno ludzi"TVN24

"Alarm rakietowy! Biegniemy do schronu!"

O tym, jak mało czasu mają mieszkańcy Izraela na ucieczkę do schronu po alarmie o ostrzale rakietowym, przekonała się ekipa reporterska telewizji CNN w mieście Aszkelon.

Na udostępnionym nagraniu słychać, jak rozlega się syrena, po czym padają słowa: "Alarm rakietowy! Biegniemy do schronu!". Reporterzy biegną do najbliższego schronu. "Dalej, dalej!" – słychać głos jednego z nich.

"To jest sprawa sekund. Trzeba jak najszybciej biec do najbliższego schronu"

Karolina van Ede-Tzenvirt przyznała w TVN24, że zasięg rakiet nadlatujących ze Strefy Gazy jest coraz większy. - Są w stanie lecieć dużo dalej niż dawniej, ale ciągle mają jakiś odcinek do pokonania, więc jeśli leciały do Jerozolimy, to jest to kilka minut, jeśli lecą do Tel Awiwu, to jest pół minuty. W miejscowościach blisko Strefy Gazy to jest sprawa sekund. Trzeba jak najszybciej biec do najbliższego schronu – wyjaśniała.

Blogerka zwróciła uwagę, że w momencie, kiedy rozlegają się syreny, ludzie pozostawiają otwarte samochody, nierzadko z włączonymi silnikami, i udają się czym prędzej do schronów. - Kiedy kończą się syreny, oznacza to, że jest już bezpiecznie. Wychodzimy na ulicę i ludzie po prostu wsiadają do tych samochodów, biorą swoje hulajnogi, idą dalej z psem, jakby życie toczyło się dalej – opowiadała.

Karolina van Ede-Tzenvirt przyznała, że obywatele Izraela "są w pewnym sensie przyzwyczajeni" do utrzymującego się od 70 lat stanu wojny. - Ale z drugiej strony jest w nich zaciętość i chęć pokazania: "nie damy wam zniszczyć tej codzienności, nie damy wam tej satysfakcji" – tłumaczyła.

Ataki z Izraela i ze Strefy Gazy

We wtorek późnym wieczorem zawalił się w Strefie Gazy 12-piętrowy budynek mieszkalny, który został trafiony izraelską rakietą. Zbrojne ugrupowania Hamas i Islamski Dżihad zapowiedziały odwet.

Co najmniej sześć osób zostało rannych w wyniku rakietowego ataku na miasto Holon znajdujące się na południe od Tel Awiwu. Według izraelskich władz rakiety wystrzelone ze Strefy Gazy atakują wiele miast i miasteczek w środkowym Izraelu. Według policji rakiety spadły poza Tel Awiwem na miasta Rishon Lezion i Ramat Gan, a także Sdot i arabskie miasto Taibe.

Wcześniej we wtorek podczas ostrzału Aszkelonu i Aszdodu ze Strefy Gazy rakiety uderzyły w kilka domów. Ranna została czteroosobowa rodzina. Są dwie ofiary śmiertelne, to kobiety.

"Żelazna Kopuła przechwyciła grad rakiet". Izrael publikuje wideo >>>

Hamas przekazał, że wystrzelił łącznie 130 rakiet w środkowy Izrael.

Media ze Strefy Gazy poinformowały we wtorek, że kilka wieżowców zostało ewakuowanych z powodu izraelskich gróźb, że wkrótce zostaną zburzone. Hamas i Islamski Dżihad zagroziły, że dalej będą ostrzeliwać rakietami Tel Awiw, jeśli Izrael będzie chciał dalej niszczyć wieżowce w Gazie.

Atak rakietowy w IzraeluAdam / Kontakt 24

Eskalacja konfliktu

Od poniedziałku Hamas i Dżihad Islamski stale przeprowadzają ataki na Izrael. Z kolei armia izraelska zwielokrotniła ataki powietrzne na pozycje tych dwóch ugrupowań.

Do eskalacji konfliktu doszło po najdramatyczniejszych dotąd starciach między Palestyńczykami i izraelską policją na terenie Wzgórza Świątynnego i meczetu Al-Aksa w Jerozolimie. Starcia we Wschodniej Jerozolimie wybuchły w poniedziałek rano na placu przed meczetem na Wzgórzu Świątynnym; zebrani tam Palestyńczycy rzucali w funkcjonariuszy kamieniami, zaś policja odpowiadała granatami hukowymi, gumowymi kulami i gazem łzawiącym. Walki przeniosły się także do środka meczetu, gdzie według agencji AP wybuchły dziesiątki granatów hukowych i stłoczonych było kilkaset osób.

Autor:asty, pp//now

Źródło: TVN24