Atak na rosyjski okręt w Sewastopolu. ISW: mógł być dziełem Ukrainy

Źródło:
PAP
Eksplozje na Krymie. Dym nad portem w Sewastopolu. Relacja reportera TVN24
Eksplozje na Krymie. Dym nad portem w Sewastopolu. Relacja reportera TVN24
TVN24
Eksplozje na Krymie. Dym nad portem w Sewastopolu. Relacja reportera TVN24 TVN24

Amerykański Instytut Studiów nad Wojną ocenił w najnowszym raporcie, że za atakiem na rosyjski okręt w Sewastopolu prawdopodobnie stoją siły ukraińskie. Analitycy z USA podkreślili przy tym, że takie operacje w czasie konfliktu są uprawnionymi działaniami wojennymi, a nie "terroryzmem", jak twierdzi Rosja. Co więcej, zdaniem think tanku taką odpowiedź na rosyjską kampanię bombardowań strategicznych należałoby uznać za "powściągliwą". Siły ukraińskie nie przyznały się do ataku w Sewastopolu.

"Siły ukraińskie prawdopodobnie przeprowadziły atak pod Sewastopolem na fregatę klasy Grigorowicz, należącą do Floty Czarnomorskiej" - powiadomił ISW. Amerykańscy analitycy powołali się na nagrania z mediów społecznościowych, na których zarejestrowano "nieznaną liczbę aparatów bezzałogowych celujących do co najmniej jednej fregaty".

Na nagraniach widać było kłęby dymu w pobliżu portu w Sewastopolu na anektowanym Krymie i - jak się wydaje - działania rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. Ministerstwo obrony Rosji oznajmiło, że siły ukraińskie użyły siedmiu aparatów bezzałogowych, by przeprowadzić "atak terrorystyczny" przeciwko Flocie Czarnomorskiej i celom cywilnym w Sewastopolu" - relacjonował ISW.

Nie terroryzm, ale "uprawnione działania wojenne"

Jednakże - podkreślił think tank - "ataki na okręty wojenne w czasie wojny są uprawnionymi działaniami wojennymi, a nie aktami terroru". "Jeśli to Kijów wydał rozkaz tego ataku, to byłaby to proporcjonalna, a nawet powściągliwa odpowiedź na szeroką rosyjską kampanię bombardowań strategicznych, wymierzoną w cele cywilne na całej Ukrainie i prowadzoną w ostatnich kilku tygodniach" - ocenili amerykańscy analitycy.

Przypomnieli, że rosyjska Flota Czarnomorska posiada trzy fregaty klasy Admirał Grigorowicz, zdolne do przenoszenia pocisków manewrujących Kalibr. "Decyzja Ukrainy, by obrać tym razem za cel fregatę przenoszącą kalibry ma sens, jeśli weźmie się pod uwagę nasilenie rosyjskiej kampanii ostrzałów rakietowych i przy użyciu dronów, wymierzonej w ukraińską infrastrukturę energetyczną" - dodał ISW.

W raporcie zastrzeżono, że siły ukraińskie nie przyznały się do ataku w Sewastopolu. Nie jest też jasne, jakie szkody wyrządziła ta operacja. Rosyjskie ministerstwo obrony zapewniło, że wszystkie aparaty bezzałogowe zostały zniszczone, natomiast atak spowodował niewielkie uszkodzenia na okręcie Iwan Gołubiec. Nie wspomniało przy tym o żadnych szkodach na fregacie klasy Grigorowicz. Jednakże - dodał ISW - również w kwietniu, gdy ukraińskie wojska zatopiły krążownik Moskwa, rosyjskie ministerstwo zaprzeczało, by jednostka została uszkodzona.

Eksplozje w porcie w Sewastopolu

W sobotę rano w Sewastopolu, który jest bazą rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, słychać było eksplozje. Ukraiński portal zn.ua poinformował, że zamknięto dla żeglugi zatokę pomiędzy północną i południową częścią miasta. Propagandowe media rosyjskie oświadczyły, że okręty Floty Czarnomorskiej "odpierają atak dronów" - relacjonował serwis.

Ukraińskie dowództwo operacyjne Południe poinformowało w oficjalnym oświadczeniu, że nie może potwierdzić doniesień o zniszczeniu trzech rosyjskich okrętów przenoszących pociski manewrujące Kalibr. Rosja zaś oświadczyła, że doszło do "ataku terrorystycznego" i ogłosiła, że wycofuje się z tzw. inicjatywy zbożowej dotyczącej transportu żywności z ukraińskich portów.

Niepotwierdzone doniesienia w ukraińskich mediach społecznościowych wymieniały fregatę rakietową Admirał Makarow jako jeden ze statków, na których doszło do eksplozji. Jest to jedna z trzech fregat projektu 11356R/M (Admirał Grigorowicz). Bliźniacze jednostki Admirał Essen i Admirał Grigorowicz brały udział w interwencji rosyjskiej w Syrii, prowadząc ostrzały z użyciem pocisków manewrujących Kalibr.

Autorka/Autor:momo//rzw

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Twitter/@Gerashchenko_en