Według amerykańskiego think tanku RAND po wojnie w Ukrainie Rosja stanie przed dylematem, co zrobić dalej z armią. Zdaniem ekspertów rządzący będą musieli wybrać między mniejszą i lepszą jakościowo armią albo powrotem masowego wojska. Zdaniem think tanku oba scenariusze mogą stanowić zagrożenie dla europejskiego bezpieczeństwa.
Przygotowując analizę ewentualnych planów odbudowy rosyjskiej armii, eksperci RAND przyjęli kilka założeń, m.in. niezmienione roszczenia terytorialne oraz utrzymywanie relacji z kluczowymi partnerami, czyli z Chinami, Iranem, Białorusią i Koreą Północną.
Najbardziej prawdopodobny "plan Szojgu"
Pierwsza możliwa strategia, którą mogą przyjąć rosyjskie władze, została przez amerykańskich ekspertów nazwana "planem Szojgu", czyli sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Siergieja Szojgu. Zakłada ona armię większą niż przed 2022 rokiem i częściowe inwestycje technologiczne. Częściowe, ponieważ według RAND "Rosja zmaga się z ograniczeniami związanymi z siłą roboczą, technologią i łańcuchem dostaw, a jej kapitał naukowy i umiejętności technologiczne od dłuższego czasu podupadają".
Jak podkreślił profesor Mark Cozad, specjalista do spraw obronności i współautor raportu, właśnie "plan Szojgu" jest najbardziej prawdopodobny, zapewnia bowiem połączenie zarówno jakości technologicznej, jak i wielkości armii. "Takie rozwiązanie daje komfort rosyjskim przywódcom i dowódcom. Poza tym daje możliwość zrekompensowania niedociągnięć technologicznych liczbą żołnierzy" - dodał ekspert.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Powrót do starych zasad
Kolejnym opisanym przez RAND scenariuszem jest powrót do starych zasad, polegających na masowym, zmechanizowanym wojsku, z niewielkimi inwestycjami. Podstawą budowy armii byłoby według RAND to, co Rosja może sama wyprodukować, a braki technologiczne byłyby uzupełniane wielkością armii. Jak podkreślił Cozad, Rosja wyciągnęła wprawdzie wnioski z doświadczeń w Ukrainie, "ale nadal jej główną przewagą będzie zdolność do utrzymania masowego wojska".
Według dra Jakuba Olchowskiego z Instytutu Europy Środkowej powrót do masowych sił zbrojnych może rzeczywiście być głównym sposobem działania Moskwy po zakończeniu wojny w Ukrainie. - To jest najbliższe ich sposobowi myślenia o wojsku, systemie dowodzenia i hierarchiczności - powiedział ekspert i dodał, że było to wyraźnie widać na początku wojny w Ukrainie, bo "w zderzeniu z dowodzonymi i walczącymi według zachodnich standardów, czyli zdecentralizowanymi, ukraińskimi siłami zbrojnymi, Rosjanie nie dawali rady".
W jego opinii przez trzy lata wojny Kreml nauczył się, że musi być bardziej innowacyjny i dostosowywać taktykę do sytuacji na froncie. - Na poziomie taktycznym i operacyjnym zdecentralizował armię, ale na strategicznym - zdecydowanie nie - dodał Olchowski.
Braki technologiczne
Trzeci scenariusz amerykańskiego think tanku to zupełnie inne spojrzenie na obronność. Mniejsza, ale lepsza jakościowo armia, poważne inwestycje technologiczne (dzięki dostępowi do niektórych krytycznych technologii i komponentów z krajów nieprzestrzegających sankcji) większa rola wywiadu i służb specjalnych, a także zintegrowanie z siłami zbrojnymi prywatnych firm wojskowych. Eksperci RAND są jednak zdania, że ten scenariusz jest mało prawdopodobny, ponieważ władze rosyjskie wolą polegać na wielkości armii.
Według Olchowskiego trzeci scenariusz jest mało realny ze względu na rosyjskie braki technologiczne. - Rosyjska gospodarka nie stanie się nagle innowacyjną na miarę Tajwanu i nie będzie w stanie produkować najnowocześniejszego uzbrojenia, którego im brakuje. Częściowo z powodu sankcji, a częściowo ze względu na niewystarczające umiejętności w zakresie nowoczesnych technologii - powiedział ekspert.
Nowy model
Ostatnim sposobem odbudowy rosyjskiej armii byłby wedle amerykańskich ekspertów zupełnie nowy model operacyjny oraz reformy instytucjonalne. W tym przypadku rosyjskie wojsko powinno organizacyjnie przypominać amerykańskie lub chińskie, a Rosja musiałaby sięgnąć po zewnętrzną wiedzę, pozyskać nowe technologie oraz rozwijać strategiczne partnerstwa z Białorusią, Iranem, Chinami i Koreą Północną.
Zdaniem autorów raportu "dotychczasowa kultura polityczna i strategiczna dzisiejszej Rosji sprawia, że przyjęcie nowego modelu operacyjnego jest mało prawdopodobne, ponieważ zachęca urzędników wojskowych do podejmowania decyzji oraz inicjatywy bez wyraźnych rozkazów przełożonych".
Możliwe jest za to czerpanie ze wszystkich opisanych scenariuszy po trochu. Cozad przyznał, że RAND nie traktował ich zresztą jako odrębnych opcji. "Niezależnie od wyniku wojny w Ukrainie, Rosja może przyjąć pewne elementy każdego z nich" – podsumował amerykański ekspert.
"Wróżenie z fusów"
Olchowski podszedł do scenariuszy opracowanych przez RAND krytycznie. - Nie uwzględniają dynamiki zmian i są wróżeniem z fusów - ocenił. Zwrócił też uwagę, że Rosja nie bardzo może sobie pozwolić na zdemilitaryzowanie gospodarki po ewentualnym zakończeniu wojny.
- Gdyby rosyjska gospodarka miała wrócić na normalne tory, to po prostu się załamie. Nie tylko dlatego, że zmieniła się struktura zatrudnienia, ale także z powodu braku miejsc pracy dla setek tysięcy żołnierzy wracających do domu. Byłaby to powtórka z lat 80. XX wieku, kiedy wojsko wróciło z Afganistanu - powiedział Olchowski i podkreślił, że dlatego "w interesie rosyjskich władz leży podtrzymywanie wojny, a nie jej zakończenie".
Według ekspertów RAND Rosja nadal będzie stanowić zagrożenie dla Europy, nawet jeśli nie osiągnie swoich celów. - Agresja na Ukrainę skłoniła inne kraje, jak Szwecja czy Finlandia, do podjęcia działań (wstąpienie do NATO – red.) postrzeganych przez Kreml jako naruszenie bezpieczeństwa Rosji - powiedział Cozad.
Według Olchowskiego "cele Rosji są cały czas takie same". Jego zdaniem Kreml chce odbudować imperium, choć niekoniecznie w granicach dawnego ZSRR. - Jeśli padnie Ukraina, to wtedy Rosja przejmie także Białoruś, do czego jest już logistycznie przygotowana. A reszta Europy Środkowej, z której na żądanie Kremla miałoby się wycofać NATO, zostałaby strefą wpływów – podsumował Olchowski.
Autorka/Autor: mart/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: mil.ru