Heiko Maas: mam nadzieję, że Rosjanie nie zmuszą nas do zmiany stanowiska w sprawie Nord Stream 2

TVN24 | Świat

Autor:
mjz/kab
Źródło:
Bild, Zeit, PAP
TVN24Rau o Nawalnym: Unia Europejska powinna domagać się od Rosji umiędzynarodowienia dochodzenia (wideo z 28.08)

Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas powiedział w wywiadzie dla niedzielnego wydania dziennika "Bild", że jeśli w ciągu kilku dni strona rosyjska nie przyczyni się do wyjaśnienia tego, co się stało z Aleksiejem Nawalnym, Berlin podejmie rozmowy z partnerami na temat sankcji. "Mam nadzieję, że Rosjanie nie zmuszą nas do zmiany stanowiska w sprawie Nord Stream 2" - dodał minister.

Minister spraw zagranicznych Niemiec, wywodzący się ze współrządzącej partii SPD Heiko Maas w wywiadzie dla niedzielnego wydania dziennika "Bild" odniósł się między innymi do sprawy otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Maas: istnieje wiele poszlak wskazujących, że za otruciem Nawalnego stoi Rosja

Zdaniem szefa niemieckiej dyplomacji istnieje "wiele poszlak" wskazujących na to, że za otruciem Nawalnego stoi państwo rosyjskie. "Śmiertelna broń chemiczna, którą został otruty Nawalny, była w przeszłości w posiadaniu władz rosyjskich. Nowiczok jest dostępny tylko dla bardzo małej grupy ludzi. Trucizna została już wykorzystana przez agencje rządowe do ataku na byłego agenta Siergieja Skripala" - przypomina w rozmowie z "Bildem", nawiązując do sprawy otrucia w 2018 roku podwójnego agenta i jego córki. Wówczas również użyto do tego nowiczoka.

Paraliż, obezwładniający ból i halucynacje. Jak działa nowiczok>>>

Maas: sankcje powinny być "starannie ukierunkowane"

Maas w wywiadzie dla "Bilda" wskazał również, że jeśli Rosja nie weźmie udziału w dochodzeniu w sprawie Nawalnego, "to byłby kolejny dowód na udział państwa w przestępstwie". Dodał, że jeśli kraj rządzony przez Władimira Putina nie ma nic wspólnego z atakiem, "to w jego własnym interesie leży udowodnienie tego poprzez fakty".

Szef niemieckiej dyplomacji oświadczył, że "jeśli w ciągu kilku dni" strona rosyjska nie przyczyni się do wyjaśnienia sprawy otrucia Aleksieja Nawalnego, Berlin podejmie rozmowy z partnerami na temat sankcji. Dodał, że jeśli zaistnieje konieczność nałożenia sankcji na Moskwę, to powinny być one "starannie ukierunkowane".

Propozycja z Rosji

W sobotę szef rosyjskiej Państwowej Izby Lekarskiej Leonid Roszal zaproponował niemieckiej Federalnej Izbie Lekarskiej powołanie wspólnej grupy eksperckiej, która zajęłaby się zbadaniem "przyczyny stanu Aleksieja Nawalnego"- Jeśli okaże się, że Nawalnego rzeczywiście próbowano otruć, to uważamy, że w Rosji trzeba wszcząć sprawę karną - powiedział Roszal.

Rosjanie proponują Niemcom powołanie grupy eksperckiej w sprawie "przyczyny stanu Nawalnego">>>

Wcześniej przedstawiciele prokuratury generalnej i MSW Rosji oceniali, że nie ma powodów do wszczęcia sprawy karnej w sprawie stanu zdrowia opozycjonisty.

"Mam nadzieję, że Rosjanie nie zmuszą nas do zmiany stanowiska w sprawie Nord Stream 2"

Oprócz wezwania Kremla do pomocy w wyjaśnieniu sprawy, Maas po raz pierwszy połączył to z groźbą przerwania budowy gazociągu Nord Stream 2. "Mam nadzieję, że Rosjanie nie zmuszą nas do zmiany stanowiska w sprawie Nord Stream 2" - powiedział. "Mamy wysokie oczekiwania wobec rządu rosyjskiego, że rozwiąże sprawę tego poważnego przestępstwa" - podkreślił polityk.

Inna niemiecka gazeta, "Die Zeit" zwraca uwagę, że dotychczas przedstawiciele rządu unikali powiązania sprawy Nawalnego z niemiecko-rosyjskim projektem gazowym.

Maas przyznał również, że zatrzymanie budowy prawie ukończonego rurociągu zaszkodziłoby także niemieckim i europejskim firmom. "Każdy, kto tego żąda, musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji. W Nord Stream 2 zaangażowanych jest ponad 100 firm z dwunastu krajów europejskich, z czego połowa z nich to firmy niemieckie" - zauważył. Dodał jednocześnie, że sprowadzenie konsekwencji wobec otrucia Nawalnego do kwestii związanych z Nord Stream 2 "nie byłoby sprawiedliwe dla całej sprawy".

"To, co się teraz stanie, zależy od zachowania strony rosyjskiej"

Do sprawy odniosła się także przedstawicielka CDU i jednocześnie minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Oceniła, że kwestia sankcji w sprawie gazociągu zależy od współpracy Moskwy w wyjaśnieniu, co dokładnie stało się z Nawalnym. "Zawsze mówiłam, że nie podoba mi się projekt Nord Stream 2" - powiedziała Kramp-Karrenbauer, cytowana przez Reutersa. "Jasne było dla mnie zawsze, że należy brać pod uwagę interesy bezpieczeństwa państw Europy Wschodniej i Ukrainy" - dodała polityk CDU.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Zapytana, czy Niemcy są gotowe do wstrzymania projektu, Kramp-Karrenbauer przyznała, że "to, co się teraz stanie, zależy od zachowania strony rosyjskiej".

Z powodu choroby Nawalnego kilku czołowych chadeków, m.in. przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Roettgen, wezwało już wcześniej niemiecką kanclerz do zawieszenia budowy Nord Stream 2. Merkel, zwolenniczka projektu gazociągu łączącego Rosję i Niemcy po dnie Bałtyku, uznała jednak, że nie należy tego łączyć z próbą otrucia Nawalnego.

Gazociąg Nord Stream 2PAP/Adam Ziemienowicz, Małgorzata Latos

Próba otrucia Nawalnego

Aleksiej Nawalny, jeden z liderów opozycji antykremlowskiej, przebywa w stanie śpiączki w szpitalu Charite w Berlinie, dokąd na żądanie rodziny został przewieziony z Rosji. Polityk został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu, lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność.

Według rządu Niemiec istnieją dowody na próbę otrucia opozycjonisty środkiem bojowym z grupy nowiczoków. MSZ Rosji oznajmiło w sobotę, komentując apele do Moskwy o wyjaśnienie tej sprawy, że nad substancjami zaliczającymi się do "obszernej grupy" środków chemicznych, "które na Zachodzie określane są nazwą nowiczok" pracowali przez wiele lat "specjaliści wielu krajów zachodnich".

Otruci politycy, dysydenci i szpiedzyMaciej Zieliński/PAP

Autor:mjz/kab

Źródło: Bild, Zeit, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock