Został skazany za gwałt, morderstwo i podpalenie domu 92-latki. Jest wyrok sądu apelacyjnego

Do pożaru doszło na początku lutego
Trześniów (Podkarpacie)
Źródło: Google Earth

We wtorek przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie odbył się proces odwoławczy 26-letniego Adriana S. Mężczyzna w 2024 roku został skazany za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 92-letniej kobiety. Miał wcześniej zgwałcić seniorkę. Dostał dożywocie i wyrok ten jest od dziś prawomocny.

Ze względu na drastyczny przebieg zabójstwa proces przebiegał za zamkniętymi drzwiami, a prokuratura nie ujawniała szczegółów działania oskarżonego.

Adrian S. w maju 2024 został skazany na dożywocie za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, zgwałcenie, rozbój w warunkach recydywy, a także sprowadzenie pożaru i usiłowanie włamania.

Oprócz tego Sąd Okręgowy w Krośnie orzekł od Adriana S. dla dwóch oskarżycieli posiłkowych po 100 tys. zł zadośćuczynienia oraz dla jednego pokrzywdzonego 300 tys. zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania. Dodatkowo sąd orzekł wobec Adriana S. pozbawienie praw publicznych na 10 lat.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie we wtorek utrzymał wyrok pierwszej instancji.

Do pożaru doszło na początku lutego
Do pożaru doszło na początku lutego
Źródło: Podkarpacka policja

Zbrodnia w Trześniowie

Do zabójstwa 92-letniej kobiety doszło 2 lutego 2022 r. w Trześniowie w powiecie brzozowskim. Strażacy zostali wezwani do pożaru drewnianego budynku, w którym samotnie mieszkała starsza kobieta. Strażacy wynieśli ją z płonącego domu, ale seniorka już nie żyła.

Czytaj też: Odpowie za podpalenie 42-latka. "Gdy ofiara płonęła, palił papierosa"

Okoliczności śmierci kobiety budziły jednak wątpliwości prokuratury, która w śledztwie, po zgromadzeniu licznych dowodów, ustaliła, że to sprawca podpalił dom po zabójstwie, po czym uciekł.

Sekcja zwłok starszej kobiety wykazała, że nie zginęła ona w pożarze, ale została wcześniej pozbawiona życia.

Mężczyzna został zatrzymany
Mężczyzna został zatrzymany
Źródło: Podkarpacka policja

Proces pierwszej instancji

Adrian S. został zatrzymany tydzień po zabójstwie.

W trakcie śledztwa nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Zdaniem biegłych w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny.

Czytaj też: Podpalił kamienicę, zginęło rodzeństwo. Sąd Najwyższy podjął w jego sprawie ostateczną decyzję

Proces przed SO w Krośnie rozpoczął się 7 marca 2024 r. Odbyło się siedem rozpraw. Młody mężczyzna odpowiadał w warunkach recydywy. Był już kilka razy karany za przestępstwa, m.in. przeciwko mieniu, i odbywał karę pozbawienia wolności.

Wyrok w pierwszej instancji zapadł w maju 2024 r. Apelację od niego złożyli prokurator i obrońca oskarżonego. - Odwołanie prokuratury dotyczyło terminu, w którym oskarżony może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie - wyjaśniła Marta Kolendowska-Matejczuk z Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: