Para podejrzana o maltretowanie dziecka trafi na zamkniętą obserwację psychiatryczną

Chłopczyk przebywa w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim w Rzeszowie
Chłopiec miał być maltretowany przez matkę i jej partnera (06.10.2022)
Źródło: TVN24

20-letnia Oksana P. i 25-letni Witalij S. podejrzani o usiłowanie zabójstwa i znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 2,5-letnim synem kobiety, w najbliższym czasie trafią na zamkniętą obserwację psychiatryczną. Podejrzanym za popełnione czyny grozi dożywocie.

Oksana P. i Witalij S. zostali wcześniej przebadani przez zespół biegłych: dwóch psychiatrów, psycholog i seksuolog. Biegli nie byli jednak w stanie po jednorazowym badaniu uzyskać pełnego i ostatecznego rozpoznania ich stanu psychicznego. Do wydania opinii w sprawie ich poczytalności konieczna jest obserwacja psychiatryczna w warunkach zamkniętych, na którą na wniosek prokuratury sąd wydał zgodę.

- Matka dziecka zostanie przekonwojowana do aresztu śledczego w Krakowie przy ulicy Montelupich w najbliższy poniedziałek, 15 maja. Po zakończonej obserwacji w to samo miejsce zostanie przekonwojowany podejrzany - mówi nam prokurator Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

- Chodzi o to aby te osoby nie były w jednym miejscu, bo muszą być izolowane - wyjaśnia prokurator.

Obserwacja zamknięta trwa cztery tygodnie, w razie konieczności można ją przedłużyć.

Jak dodaje w rozmowie z portalem tvn24.pl, śledztwo jest na ostatniej prostej, prokuratorzy po uzyskaniu opinii biegłych dotyczących poczytalności podejrzanych będą kończyć śledztwo. - Najważniejsze dowody mamy już zebrane - przyznaje prokurator Dubiel.

To, w jaki sposób się zakończy będzie zależało od opinii biegłych. - Jeśli kobieta i mężczyzna okażą się poczytalni, skierujemy do sądu akt oskarżenia i odpowiedzą za swoje czyny przed sądem. Jeśli okaże się, że w chwili popełniania czynów mieli zniesioną poczytalność, śledztwo zostanie umorzone, a wobec podejrzanych zostaną zastosowane środki zabezpieczające - informuje rzecznik tarnobrzeskiej prokuratury.

Skatowany chłopiec trafił do szpitala

W środę, 5 października 2022 roku po południu, konkubent matki zawiózł taksówką będące w stanie krytycznym dziecko do stalowowolskiego szpitala. Później chłopiec został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie. Jego stan wskazywał, że maluch od dłuższego czasu był katowany, gwałcony, przypalany papierosami przez najbliższych. Lekarze, widząc stan chłopca, powiadomili policję.

Para została zatrzymana jeszcze tego samego dnia. W chwili zatrzymania oboje byli trzeźwi.

Czytaj też: 2,5-latek w szpitalu. Matka i konkubent z zarzutami usiłowania zabójstwa i gwałtu, trafili do aresztu

Zarzuty dla matki chłopca i jej partnera

Oboje usłyszeli zarzuty usiłowania zabójstwa małoletniego synka kobiety - Danyla, w kumulacji ze zgwałceniem dziecka ze szczególnym okrucieństwem oraz znęcaniem się nad "osobą nieporadną z uwagi na wiek" ze szczególnym okrucieństwem.

Takie zarzuty postawiła obojgu podejrzanym Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli, która wszczęła śledztwo w tej sprawie. Śledztwo następnie przejęła prokuratura w Tarnobrzegu. Z uwagi na dobro chłopca i wyjątkowo drastyczny charakter jego obrażeń prokuratura nie mówi o szczegółach.

Podejrzani trafili, decyzją sądu i na wniosek prokuratury, do aresztów, gdzie przebywają nadal. Sąd Rodzinny w Stalowej Woli ustanowił dla chłopczyka opiekuna tymczasowego, którego wskazał Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w tym mieście.

Czytaj też: Maltretowany 2,5-letni Danylo wybudzony ze śpiączki. Lekarze: z dzieckiem nie ma kontaktu

Lekarze: chłopiec do końca życia będzie żył z dużą niepełnosprawnością

Dziecko wraz z matką i jej konkubentem mieszkali w wynajmowanym mieszkaniu w Stalowej Woli. Lokalne gazety, powołując się na sąsiadów, pisały wtedy, że z mieszkania Ukraińców nie słychać było awantur, krzyków, płaczu dziecka.

Przeprowadzone w szpitalu w Rzeszowie badania wykazały u chłopczyka krwiaka przymózgowego. Przeszedł operację neurochirurgiczną. Został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, ale ze względu na jego liczne urazy m.in. głowy, z chłopcem nie było żadnego kontaktu. Zdaniem lekarzy dziecko będzie najprawdopodobniej do końca życia żyło z dużą niepełnosprawnością.

Chłopczyk przebywa w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim w Rzeszowie
Chłopczyk przebywa w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim w Rzeszowie
Źródło: Kliniczny Szpital Wojewódzki w Rzeszowie
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: